Ostatnio jakoś się tak skład, że codziennie mam nowe słoiczki
do wyniesienia i ustawienie w spiżarni. Nadal nie wydaję zupełnie nic na owoce
lub warzywa, dziś zbiorę kolejną porcje ogórków i zrobię tym razem w
plasterkach do kanapek. Wczoraj zrobiłam 3 słoiki przecieru pomidorowego
(chwilowo świeże się przejadły), wcześniej 6 słoików dżemu z nektarynek. Musze
zebrać cukinie, cześć zamrożę, a cześć użyjemy na bieżąco. Co drugi dzień mamy dostawę z ogrodu borówek,
oraz jeszcze odrobinkę malin. Włoszczyzna też jest pod ręką w ogródku więc nie
kupuję zupełnie jej, podobnie ostatnio z cebulą, raz z naszego ogrodu, a raz z
taty. Koperek też udało mi się już zamrozić, ale dosieję jeszcze bo jest już
zagonek po fasolce.
Dżem z nektarynek
4 kg nektarynek
½ kg cukru
Opakowanie cukru waniliowego
Myję dokładnie każdą nektarynkę następnie kroję je na grube
plastry, zasypuję cukrem i odstawiam na 2-3 godziny. Wstawiam na piec w dużym
garnku i ustawiam małą moc grzania. Prużę je tak około 2 godzin, dosypuję
cukier waniliowy i blenduję całość, następnie jeszcze przez godzinę gotuję całość,
przekładam do wyparzonych słoików, zakręcam i odstawiam do góry dnem,
następnego dnia odwracam i sprawdzam czy wszystkie zakrętki są zaciągnięte
(czyli zakrętka jest taka wklęsła). Odstawiam do spiżarni.
Przepis na przecier pomidorowy jest tutaj.

