Święta, święta i po świętach. Nie wiem jak u Was, ale u mnie
w sumie lodówka pusta, zostało może z ½ kg wędlin różnych które są świeże więc spokojnie
zostaną zjedzone, a jak nie to zrobię jeszcze jajecznice z nich i po kłopocie. Zamroziłam
pudełko farszu, zrobiłam za dużo więc nie robiłam na siłę dużej ilości
pierogów, tylko zrobię na sylwester pieczone z farszem z wigilii. Zamroziłam 3 pudełka bigosu, przyda się na Nowy
Rok na obiad. Po za tym mam jeszcze litr rosołu w słoiku który dziś użyję na
zupę pomidorową i nic po za tym nie zostało mi po świętach do zjedzenia. Jak u Was z zapasami po świętach?
Na sylwestrowy wieczór i noc nie wychodzimy nigdzie,
zostajemy w czworo w domku, przygotuje kolacje dla nas i na Nowy Rok. Jeszcze
waham się nad menu, a może macie jakieś fajne pomysły na rodzinne jedzonko?