Od ponad 20 lat nie wyjeżdżaliśmy na majówkę nigdzie chyba,
że na wycieczki rowerowe w okolicy. Nie lubimy tłumów, kolejek i korków. Tak wędrując przed laty znaleźliśmy działkę na
której wybudowaliśmy nasz dom. Kiedyś i owszem chętnie śmigaliśmy na majówkowe
wyjazdy, ale to była jeszcze era przed dzieciowa. W tym roku nasza majówka jest zupełnie inna od
wszystkich wcześniejszych. Mąż od tygodnia w domu po podwójnej operacji,
Przemieszcza się tylko na wózku. Nasz dom zmienił wygląd, został przystosowany
do potrzeb męża. Ta majówka jest kompletnie nie podobna do żadnej, w tle
zastrzyki, antybiotyki, bezsenne noce. Przed nami zupełnie nie znany nam „ląd”
nie znane problemy, kompletnie nowe wyzwania. Nie jest łatwo, wszystko trzeba
planować na nowo i nowego się uczyć. Dajemy radę, bo tak trzeba, los „rzucił” nam
rękawicę więc ja podnosimy i walczymy. Nie wiem kto nam tak bardzo źle życzy,
ale trzeb przyznać, że ma niezłą moc.
Życzę miłego majówkowania Wszystkim!!