piątek, 1 maja 2015

Grządki z odzysku czyli nowe życie palet - recykling


Po wielu radach doświadczonych ogrodników uznaliśmy z mężem, że jest dużo rozsądku w tym by grządki zabudować drewnianą ramką. No, ale takie ramki kosztują nie mało. Zaczęliśmy zastanawiać się jak to ugryźć by koszt przygotowania ogródka nie był bezsensownie wysoki. Mąż czasem przywoził z pracy, od znajomych bezużyteczne dla niech palety. Odkładaliśmy i czasem wykorzystywaliśmy, jako listwę do wzmocnienia czegoś, jako słupek do siatki ogradzającej ogródek, a tym razem użyliśmy, jako obramowanie do grządek. Dwa dni pracowali nad tym moi dwaj z trzech mężczyzn i efekt końcowy jak dla mnie super. Koszt to tylko kilka gwoździ, a po za tym zysk, wspólna praca ojca z synem, ramki utrzymujące grządki w jednym miejscu, dzięki temu mogę łatwiej zapanować nad nawożeniem ziemi i utrzymać w porządku ścieżki pomiędzy.

Mam nadzieję, że dzięki tej zmianie będę mogła więcej zebrać warzyw i karmić ekologicznymi produktami rodzinę:)


Na zdjęciu świeżo posadzony seler (zapłaciłam za 20, dostałam 28 lubię tak)


Pod folia zamieszkały już pomidory i papryka, zaś rzodkiewki jemy ze smakiem od kilku dni, sałata oraz kaperek nieśmiało idą do góry. 


W zeszłym roku zainwestowaliśmy w wąż skraplający do szklarni, dzięki temu mamy mniejsze straty wody i czasu na podlewanie. :) Polecam. 






4 komentarze:

  1. nie myślałam o obudowaniu grządek. U mnie bardziej wiejsko jest...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna sprawa. Uwielbiam podglądać takie (nie)codzienne życie... U nas w tym roku rozdawane były jabłka w drewnianych skrzyniach, niektóre skrzynie przecięliśmy w pół (dla roślin z krótkim korzeniem) inne w całości pozostawione posłużyły jako skrzynie na warzywa i zioła. Mamy niestety beznadziejną ziemię u siebie, właściwie to piach. Skrzynki z palet dobrze jest wyłożyć namoczoną tekturą, a na górze słomą, wtedy tak szybko nie wysycha ziemia w nich. Tak przynajmniej zalecają na portalach ogrodniczych, w tym roku spróbowaliśmy i zobaczymy:) Bardzo fajne jest wspólne spędzanie czasu na podwórzu, dzieciaki "nie nie nie mam czasu" a jednak szybko się wkręciły, chociaż każde zarzeka się, że pieliło nie będzie ;)...zobaczymy ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twojego bloga! Podpisuję się rękoma i nogami pod wszystkimi postami które zdążyłam przeczytać. Naprawdę zajrzałam tu przypadkiem bo ktoś polecił Twojego bloga w innym miejscu i przepadłam. Ja też znalazłam swoje hobby-szycie na maszynie. I podobnie jak Tobie największą radość sprawia mi nadanie przedmiotom drugiego życia. Dopiero się tego uczę ale niektóre moje potyczki można podejrzeć na moim blogu takaszaramysz.blogspot.com Staram się oszczędzać, myślę o wydatkach i nie podejmuję pochopnych decyzji. Staram się też oszczędnie i zdrowo gotować. Mam malutkie dziecko więc jest okazja się wykazać kreatywnością :-) Bo równie dobrze można wszystko kupić nawet stertę rzeczy których się nigdy nie użyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudne rzeczy tworzysz na maszynie. Piękne po prostu!!

      Usuń

"Artykuł 216 Kodeksu karnego brzmi:
Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności"
Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"