Czas letni, to czas produkcji brykietu z odpadów
papierowych. W zeszłym roku zrobiliśmy kilka kostek, okazały się strzałem w
dziesiątkę. Całą zimę zbieraliśmy dokumenty od osób, które potrzebują ich zniszczenia
w sposób nieodwracalny. Zebraliśmy kilka pudeł papierów – przeterminowane dokumenty
z firmy, rachunki, umowy itd. Teraz niszczymy je w niszczarce (darcie nie jest
tak efektywne), moczymy kilka dni i następnie wyrabiamy brykiet dzięki ręcznej
brykieciarce.
Dzięki temu mamy same pożyteczne rezultaty – zniszczone dokumenty,
których nikt nie chciał po prostu wyrzucić do segregacji „papier” oraz dodatkowy
opał na zimę. Brykiet będzie bardzo przydatny w szybkich jesiennych,
wieczornych rozpaleniach. Daje całkiem niezłą moc grzewcza i całkiem długo się pali,
jak dla nas dość porównywalne te brykiety są z brzozą, wraz z ilością
powstałego popiołu.
Nie wkładamy do brykietu ulotek i tektur, niektórzy
dokładają liście, my sobie darowaliśmy. Produkcja będzie trwała całe lato, może uda nam się wysuszyć wszystkie do jesieni :)

