W tym roku jak już pisałam wcześniej mocno przykładam się
kontroli do wydatków. Za nami styczeń i
10 dni lutego. Bardzo dokładnie planuję zakupy, kontroluję ceny, zasoby domowe.
W tym roku z mężem postanowiliśmy nie kupić żadnej książki, choć chyba jeszcze
takiego roku nie było. Mąż i ja mamy konto w bibliotece, możliwość wyszukiwania
i zamawiania książek przez Internet, więc tego się trzymamy. Ja czytam sporo na Polonie (uwielbiam stare książki), można ściągnąć książki. czytać Mamy jeszcze trochę książek których jeszcze
nie przeczytaliśmy – zeszłoroczne zakupy i prezenty (spory pakiet dostaliśmy od znajomych którzy zmieniali dom i nie wszystkie mogli ze sobą zabrać). Po za tym wymieniamy się ze znajomymi, więc
nie zabraknie nam materiału do czytania.
Lubimy chodzić na koncerty w tym roku zmniejszamy wyjścia do minimum,
bywało, że chodziliśmy co tydzień na koncert, niestety ceny wejściówek wzrosły
obecnie jest to kwota 40-50 zł licząc na naszą trójkę którą lubi podobny typ
muzyki to już 120 – 150 zł plus coś do picia np. herbata 8 zł za osobę bo
koncerty są w pubie, kwota odrobinę nas przerasta. Rozpoczęliśmy gromadzenie
gotówki na wyjazd wakacyjny, oraz na urodziny osiemnaste córki, po za
urodzinami chcemy opłacić jej kurs prawa jazdy, więc wszystko to generuje
koszty. Zatem czas na zaciśnięcie pasa!
Oczywiście powiem Wam jak nam idzie, zwłaszcza ile oszczędzamy kupując tylko produkty w promocji i jak do nich podjeść.