wtorek, 22 lutego 2022

Minimalizm - moda czy sposób na życie, a może wymówka?

 


Czym jest dla Was minimalizm?

Definicja minimalizmu -  ograniczenie do minimum wymagań, potrzeb, dążeń. W ujęciu szerszym minimalizm sprowadza się do przewartościowania priorytetów, tak aby pozbyć się nadmiaru i zbędnych rzeczy - dobytku, przekonań, zachowań, zwyczajów, zawiązków i czynności - które nie dodają naszemu życiu wartości, a skupić się na rzeczach kluczowych, wzbogacających nasze życie. Metodę na zapewnienie sobie możliwie dużego zakresu wolności w życiu, widzą nie w dorobieniu się dużej ilości pieniędzy, a w ograniczeniu tego, ile pieniędzy potrzebujemy. źródło - wikipedia




Dla wielu osób minimalizm to wymysł ludzi ubogich by mieć wyjaśnienie dla swojego niewielkiego majątku, dla innych dziwactwo, bezsensowne umartwianie się. Dla ludzi którzy stworzyli minimalizm to sposób na ucieczkę od konsumpcyjnego życia, na dostrzeganie większego sensu życia, nie tylko bazując na posiadaniu, ale na byciu.

Często nie dostrzegamy tego co jest dla nas tak naprawdę ważne, nieraz ludzie dostrzegają to dopiero w chwili utraty, otarcia się o śmierć, sięgnięcia „dna”. Zaczynamy sobie zdawać sprawę z tego co jest dla nas istotne, co daje nam szczęście często zbyt późno.

Czy zdajecie sobie sprawę, że statystyczny Polak wydaje więcej na ubrania niż na zdrowie? Ba nawet na samochód wydaje mnie niż na ubrania i obuwie. Wydatki na ubrania przebijają koszty mieszkaniowe i żywność. Kochamy kupować meble, dodatki, według statystyk na wyposażenie i utrzymanie mieszkania wydajemy 25% swojego dochodu. Bardzo często kupujemy tak zwane buble meblowe i odzieżowe byle mieć, bo w promocji, bo ma znajoma, sąsiad, kolega z pracy. Zapełniamy swoje mieszkania/domy masą rzeczy i często nawet nie wiemy co mamy i gdzie. Znam osoby które mają w szafie ubrania z metką od lat tam wiszą, kupiły bo było w promocji, bo schudnie do kiecki, bo mi się należało pracuje na to to mogę. Powodów, a właściwie usprawiedliwień jest milion. Pamiętajcie, że często lepiej kupić ubranie z drugiej ręki a dobrej jakości, posiadać garderobę kapsułkową niż pełną bubli. Wysoka cena to nie zawsze wysoka jakość, nauczcie się rozróżniać to, w necie jest wiele wskazówek jak wybierać markowe ubrania by były wysokie jakości. Buty kupuję tylko dobrej jakości zwłaszcza te codzienne, buty wieczorowe staram się kupić w fasonie ponad czasowym, unikam szaleństw modowych. Klasyczne czółenka i koniec.

Czy wiecie, że na samorozwój wydajemy mniej niż na ciuchy i zakupy do naszego lokum? Ano właśnie, zaskoczenie, ale tak jest. Ponad 60% Polaków zupełnie nic nie robi w kierunku rozwoju osobistego.

Karnety na siłownię, o to jest tez ciekawe, według  Światowej Organizacji Zdrowia badając Polaków w grupie wiekowej 16-69 w badaniu jako aktywność fizyczną uwzględnia się tylko te formy, które trwają dłużej niż 10 minut. Przeprowadza się je dwa razy w roku, w okresie wiosennym i jesiennym, a wyniki są uśrednione, zaledwie 16,1% ludzi spełnia normy. Badania prowadzono również w grupie osób które są osiadaczami karnetów na siłownie. Według raportu, aż trzech na pięciu uważa się za aktywnych fizycznie, ponieważ regularnie raz w miesiącu podejmują aktywność fizyczną spacerując, biegając lub jeżdżąc na rowerze. Oczywiście są między nimi osoby które ćwiczą regularnie, a inni zupełnie nic. To tylko statystyki.

Wydajemy pieniądze na bezsensowne rzeczy których nie używamy. Nie wiem czy wiecie, ale statystycznie częściej decyzję o oszczędzaniu podejmują kobiety niż mężczyźni.

Kupujemy drogie samochody, ilu Polaków tak naprawdę stać na samochodu z wysokiej „półki”? Dochód na poziomie ok. 4 tys. zł na rękę to po uwzględnieniu wszystkich przeciętnych obciążeń możliwość wydawania na samochód ok. 1000 zł miesięcznie bez paliwa. Obliczcie sobie na jaki samochód stać te osoby realnie, ale wiele ma to gdzieś i kupuje z poza ich możliwości, zaczyna więcej pracować, po to by spłacić ten samochód, ale nie ma czasu nim się cieszyć, bo ciągle jest w pracy. Więc ma ten samochód by nie być gorszy, a może być lepszym? Ja jeździłam czternastoletnią skodą, i pewnie bym dalej jeździła, ale syn go skasował. Miała wszystko co potrzebne mi było – klimatyzację, ABS i ASR. Była bez awaryjna, mało paliła.

Telefony komórkowe oj tu jest nieźle, ciągle nowy, nowy, nowy bo ten co mamy to już obciach, bo jest nowy model, bo inni mają cieńszy, większy, mniejszy i sama nie wiem co tam jeszcze może być super. Ale czy na pewno jest to nam potrzebne? Czy wykorzystujemy wszystkie gadżety w nim zainstalowane?  

Minimaliści zalecają by każdego dnia przez rok pozbywać się jednej niepotrzebnej rzeczy. Ale ja jestem niecierpliwa, jak robię porządki to na całego. Usuwam wszystko czego nie używam, nie cieszy mnie, nie widzę dla tej rzeczy zastosowania. Przed zakupem zastanawiam się czy naprawdę potrzebuję tej rzeczy i czy wypełni ona moje potrzeby. Ostatnio chcieliśmy z mężem kupić frytkownice beztłuszczową, wyszło nam po tygodniu analizowania, że będzie to zbędny gadżet, nie da nam więcej niż może nasz piecyk, nie zaoszczędzi energii bo jednorazowo i tak nie przygotujemy posiłku dla naszej rodziny. Każdy zakup analizujemy, rozważamy wszystkie plusy i minusy wydatku.

Zastanówcie się dlaczego macie dużo rzeczy, czy to wypełnienie jakiejś pustki, problemy emocjonalne czy zbieractwo.

Zostawianie każdej laurki naszego dziecka, każdego rysunku, każdego kwiatka itd. Tworzy masę rzeczy których nie będziemy oglądać tylko odłożymy do pudełka. Może warto zrobić zdjęcie, skan i przechowywać w elektronicznej formie, możemy przekazać pamiątkę taka naszym wnukom po ich rodzicach, oglądać kiedy najdzie nas ochota.

Starajcie się raz w roku robić przegląd swoich zasobów i pozbywać się rzeczy zupełnie niepotrzebnych.

Ja raz na pół roku robię takie porządku – na wiosnę i jesienią/zimą. Porządki obejmują szafy, kuchnie, książki, komputer, media społecznościowe - zbędne relacje, znajomi/nieznajomi. 

Psychologowie często mówią, że czysty dom to czysty umysł, podobno stan naszego domu/mieszkania odzwierciedla stan naszego umysłu. Mówią, że nie możemy zrobić porządków ze swoim życiem jeśli nie zrobimy porządków w swoim otoczeniu. Jeśli panuje w nim chaos, to będzie on obecny także w naszych głowach, a co za tym idzie we wszystkich dziedzinach naszego życia. Dlatego robiąc porządek w domu/mieszkaniu/pokoju robimy krok ku uporządkowaniu naszego życia, musimy zrobić miejsce na nowe. Otoczmy się przedmiotami które maja pozytywny na nas wpływ, nie szukajmy ukojenia w kolejnym gadżecie, ubraniu, butach….