Moja spiżarka zaczęła się pięknie zapełniać, pojawiły się w
niej już tegoroczne słoiczki, nie jest tego tak dużo jak w zeszłych latach, ale
systematycznie cos ląduje nowego na półkach. Po zeszłorocznych porządkach w jagodniku w tym
roku mamy zmniejszone zbiory, ale teraz wszystkie krzaki są razem i łatwiej nad
wszystkim zapanować. Obecnie mam nastawiona nalewkę z czerwonej porzeczki (w
tym roku nie robiłam dżemów, bo z zeszłego zostało mi 25 słoików), z borówki
amerykańskie, planowałam wiśniówkę, ale w tym roku nie udało nam się zebrać
owoców z naszego drzewa a mojemu tacie wyjadły szpaki i sroki. Na półkach w
spiżarce zamieszkało 13 słoików dżemu truskawek (kupiłam po 7 zł/kg), 5
słoiczków dżemu z borówki, 8 słoików ogórków kiszonych (kiszę na bieżąco ogórki
od taty z ogródka). Zamroziłam 2 kg ogórków na mizerię, kilka pudełek
szczypiorki, koperki, lubczyku oraz 3 kg rabarbaru. Teraz czekam na dojrzewanie
brzoskwiń i nektarynek, chce również usmażyć trochę powideł ze śliwek, zrobić
soku z winogron. Oczywiście jak co roku buraki, papryka do słoików musi być
włożona na zimę obowiązkowo. Lubię te chwile gdy powiększa się ilość zapasów
latem na zimę.
Czy robicie jeszcze przetwory na zimę?
