czwartek, 19 czerwca 2025

Życie jest sumą doświadczeń.....

 


Jak zdążyliście zauważyć, pojawiają się drobne zmiany blogu. Wasze opinie, które są dla mnie bardzo cenne, rada męża oraz moje przemyślenia spowodowały, że blog zostaje i „żyje” nadal wraz z Wami i mną w tym miejscu. Każdego z nas życie i czas zmienia, więc rzeczywiście czemu nie miałoby być zmian w tym miejscu. Wiele w życiu przeszłam, wychowałam troje dzieci (28, 23 i 21 lat mają obecnie) w tym najstarszy syn jest całkowicie zależny od nas (nie słyszy, nie mówi, posługuje się piktogramami i gestami w stopniu ograniczonym, jego autyzm zaburza poważnie jego kontakt ze światem zewnętrznym, a brak słuchu to pogłębia). Przez nasze życie przeszło wiele burz, wiele razy padaliśmy na kolana, wiele razy myśleliśmy, że już nie damy rady i będziemy tak leżeć i koniec. Jestem mężatką od ponad 30 lat, męża poznałam w wieku lat 17, trwamy przy sobie choć bywa różnie, jak to w życiu raz jest burza, a innym razem jest sielsko „…bo po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”. Najważniejsze, że nadal jest przyjaźń i miłość, wzajemnie zaufanie i troska. Od kilku lat szukam siebie, w momencie gdy pojawiła się niepełnosprawność najstarszego syna (27 lat temu), szybko zapomniałam o swoich marzeniach, pragnieniach i miłości do siebie, teraz krok za krokiem staram się zbierać okruszki i składać w całość.




„Życie jest sumą doświadczeń” więc mój blog też jest taką sumą ostatnich ponad 12 lat mojego życia i niech trwa dalej. Dziękuję Wam za opinie, rady i bycie ze mną od tak wielu lat.