wtorek, 5 maja 2015

Jadłospis tygodniowy, całodzienny dla rodziny z XX wieku :)



Dziś chce podzielić się z Wami jadłospisem stworzonym w latach 70 przez ówczesnych polskich dietetyków. Jadłospis pochodzi z książki „Poradnik gospodyni”. Jest to poradnik bardzo wszechstronnie opracowany, zawarte są w nim porady jak prowadzić dom, ogródek, hodować zwierzęta, dbać o urodę, porady prawne, diety, makijaż, przepisy na dania, wzory na druty, porady krawiecki itd. Jak to określił mój młodszy syn – wujek Google w książce J

A oto proponowany w książce jadłospis tygodniowy na okres wiosenny:

Poniedziałek
Śniadanie: pasta śledziowo-serowa*, sałata zielona, pieczywo, masło, kawa mleczna
Obiad: krupnik, kotlety mielone, buraczki, ziemniaki
Deser: budyń mleczny z sokiem
Kolacja: omlet z fasolą szparagowa, ziemniaki obsmażone, mleko z sokiem owocowym

Wtorek
Śniadanie: kasza manna na mleku, pieczywo, masło, powidła, wędlina, sałata zielona lub rzodkiewka
Obiad: zupa pomidorowa z makaronem, kiełbasa biała w sosie chrzanowym, ziemniaki
Deser: sok owocowy, herbatniki
Kolacja: sałatka śledziowa*, pieczywo, masło, herbata

Środa
Śniadanie: mleko, pieczywo, masło, ser twarogowy, dżem, wędlina, szczypiorek
Obiad: zupa ziemniaczana z porami, pieczeń na dziko z makaronem, surówka z kapusty, napój z suszu
Kolacja: sałatka wiosenna z sera żółtego*, pieczywo, masło, herbata

Czwartek
Śniadanie: pieczywo mieszane, masło, serek topiony, jajko, szczypiorek, dżem, kawa mleczna
Obiad: zalewajka, naleśniki z podrobami, sałatka jarzynowa, kompot owocowy
Kolacja: kiełbasa smażona z kaszą gryczaną, zsiadłe mleko
  

Piątek
Śniadanie: lane kluski na mleku, pieczywo, masło, ser pleśniowy, sałata zielona, herbata
Obiad: zupa cytrynowa z ryżem*, zrazy nadziewane, marchew, ziemniaki
Kolacja: kanapki z wędliną i jajkiem, pomidor, herbata


Sobota
Śniadanie: płatki ryżowe na mleku, chleb, masło, ser żółty, kiełbasa, rzodkiewki, herbata
Obiad: zupa grzybowa, paprykarz, kopytka, sałatka z kapusty
Kolacja: ryba w zalewie pomidorowej, pieczywo masło, herbata

Niedziela
Śniadanie: wędlina, sos pomidorowo-chrzanowy, pieczywo, masło, ser, kawa z mlekiem, ciasto
Obiad: zupa ziemniaczana ze szpinakiem, kurczę duszone w śmietanie, ryż na sypko, sałata zielona
Deser: galaretka owocowa
Kolacja: sałatka z ryżu, ze śledziem z konserwy, pieczywo, masło, herbata, ciasto


Przepisy na wybrane dania z jadłospisu:

Pasta śledziowo-serowa – 1 śledź, 150 g sera twarogowego, 140 g masła. Śledź bardzo drobno pokroić lub zmielić, ser rozetrzeć z masłem. Wymieszać śledzia z serową masą.

Sałatka śledziowa – 2 śledzie, 4 ziemniaki, 2 ogórki kiszone, 1 cebula, sól, pieprz, 4 łyżki oleju, 2 łyżeczki musztardy. Wymoczone śledzie pokroić w paseczki. Ugotowane ziemniaki pokroić w kostkę, ogórek i cebulę również pokroić w drobną kostkę, połączyć wszystkie składniki razem. Wymieszać musztardę z olejem i połączyć z sałatką, doprawić do smaku.

Sałatka wiosenna z sera żółtego – 150 g żółtego sera, jajko, 50 g szynki, 1 pęczek rzodkiewek, 1 pęczek szczypiorku, 3 łyżki majonezu, sól. Ser pokroić w cienkie słupki, podobnie szynkę i jajko ugotowane na twardo. Rzodkiewki pokroić w plasterki, szczypiorek drobno posiekać. Wszystkie produkty połączyć razem i wymieszać z majonezem, doprawić do smaku. (przepis sprawdzony, polecam)

Zupa cytrynowa – ½ kg kości, włoszczyzna, sól, 2 cytryny, 1 szklanka śmietany, 2 łyżki mąki, cukier. Ugotować wywar z kości i włoszczyzny. Wywar doprawić śmietaną z mąką i zagotować. Dodać do zupy wyciśnięty sok z cytryny, kawałek skórki cytrynowej, doprawić do smaku cukrem. Podawać z ryżem ugotowanym na sypko.


poniedziałek, 4 maja 2015

Gulasz z ryby po węgiersku - bez dodatku pszenicy



Szukam różnych sposobów podawania ryby. Dietetycy przekonują, że ryba jest zdrowa, więc staram się by znalazła miejsce w naszym jadłospisie. Ostatnio jak już wcześniej pisałam zakupiłam kilka książek wydanych w latach 70-80 i w tych książkach szukam inspiracji na nowe dania dla swojej rodziny. W śród nich jest książka, z której już podawałam jeden przepis „Kuchnia Oszczędniej Gospodyni” ja mam wydanie z 1989 roku, jest to III wydanie. Bardzo miele jestem zaskoczona, faktem, że w książce jest dużo dań bez mąki pszennej lub są podawana zamienniki. Obecnie większość współczesnych przepisów jest opartych na pszenicy, osoby na nią uczulone lub chcące się zdrowo odżywiać same modyfikują dostępne przepisy metoda prób i błędów, a w tej książce mam podane gotowe rozwiązania.


Na zdjęciu już z ziemniakami jest gulasz tak jak został podany na obiad.

A oto pomysł na podanie ryby, jest to danie, które nie wymaga dużo czasu, umiejętności i jest na pewno zdrową propozycją na danie z ryby. Pierwotny przepis odrobinę zmodyfikowałam np. zamiast 1 kg ryby do filetowania zamieniłam ją na ½ kg filetów, zmniejszyłam odrobinę ilość papryki zielonej i nie przygotowałam wywaru rybnego z racji, że nie miałam pozostałości po filetowaniu ryby by móc ugotować wywar.

Składniki:
  • ½ kg ryby morskiej najlepiej filetów
  • 2 duże cebule
  • 2 strąki zielonej papryki
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki smalcu
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/3 łyżeczki ostrej papryki
  • sól do smaku
  • 1 szklanka gorącej wody


Cebulę pokrojoną na pół plasterki przesmażamy na tłuszczu, dodajemy paprykę pokrojoną w kawałki dość drobne i chwilkę całość dusimy, następnie lekko solimy i dokładamy rybę pokrojoną w dość spore kawałki, podlewamy gorąca wodą wymieszaną z koncentratem pomidorowym, dokładamy obydwie papryki i gotujemy pod przykryciem, aż ryba będzie miękka. Doprawiamy do smaku solą i gotowe. Podajemy z ziemniakami lub ryżem, myślę, że kasza jaglana tez była by fajnym dodatkiem. Smacznego.



piątek, 1 maja 2015

Grządki z odzysku czyli nowe życie palet - recykling


Po wielu radach doświadczonych ogrodników uznaliśmy z mężem, że jest dużo rozsądku w tym by grządki zabudować drewnianą ramką. No, ale takie ramki kosztują nie mało. Zaczęliśmy zastanawiać się jak to ugryźć by koszt przygotowania ogródka nie był bezsensownie wysoki. Mąż czasem przywoził z pracy, od znajomych bezużyteczne dla niech palety. Odkładaliśmy i czasem wykorzystywaliśmy, jako listwę do wzmocnienia czegoś, jako słupek do siatki ogradzającej ogródek, a tym razem użyliśmy, jako obramowanie do grządek. Dwa dni pracowali nad tym moi dwaj z trzech mężczyzn i efekt końcowy jak dla mnie super. Koszt to tylko kilka gwoździ, a po za tym zysk, wspólna praca ojca z synem, ramki utrzymujące grządki w jednym miejscu, dzięki temu mogę łatwiej zapanować nad nawożeniem ziemi i utrzymać w porządku ścieżki pomiędzy.

Mam nadzieję, że dzięki tej zmianie będę mogła więcej zebrać warzyw i karmić ekologicznymi produktami rodzinę:)


Na zdjęciu świeżo posadzony seler (zapłaciłam za 20, dostałam 28 lubię tak)


Pod folia zamieszkały już pomidory i papryka, zaś rzodkiewki jemy ze smakiem od kilku dni, sałata oraz kaperek nieśmiało idą do góry. 


W zeszłym roku zainwestowaliśmy w wąż skraplający do szklarni, dzięki temu mamy mniejsze straty wody i czasu na podlewanie. :) Polecam.