poniedziałek, 27 października 2014

Moja ostatnia zdobycz z SH


Około tygodnia temu wyszukałam w SH golf, weszłam tego dnia do sklepu  wizją, że dziś nie wyjdę bez zakupów, muszę coś znaleźć. Pierwszy wieszak, pierwszy "rzut" okiem i widzę, właśnie to o co mi chodziło, n jesienne chłody do tego rozmiar dokładnie mój, a cena łoł cen idealna, stan idealny, no nie ma co się wahać chwytam i ruszam do kasy, a po drodze zaczepia mnie pani i zaczyna nagabywać do rezygnacji z zakupu, bo córka jej pokazała w czasopiśmie że chciała by coś takiego, bo to modne. O nie, trudno, modne, nie modne, dla mnie nie istotne, moja zdobycz, moje polowanie. :) 
KUPIŁAM i mam. Pani przeszła wcześniej obojętnie koło sweterka, więc to moje polowanie było :) Wydałam na golf całe 12 zł.