Dziś chcę się podzielić z Wami przepisem na ulubiony chleb
moich chłopaków. Jest to chleb bezglutenowy, co prawda ja nie używam w celu
jego wypieku certyfikowanych mąk, bo u nas nie jest problemem sam gluten, ale
pszenica i żyto u chłopaków. Kupuję mąki głównie firmy Melvit. Chleb ładnie
zachowuje świeżość przez 2-3 dni, raczej go nie mrożę, bo odrobinę się kruszy,
piekę więc małą brytfankę – keksówkę by został zjedzony bez mrożenia.
Składniki:
- 100 g skrobi ziemniaczanej/mąki ziemniaczanej
- 100 g maki kukurydzianej
- 300 g maki gryczanej
- 1,5 łyżki cukru
- ¾ łyżki soli
- 4 łyżki siemienia lnianego całego (można dodać różne nasiona)
- 25 g drożdży świeżych
- 550 ml wody letniej
Mieszam najpierw wszystkie suche składniki, następnie dodaję
drożdże i wodę, całość dokładnie wyrabiam łyżką, odstawiam na 20 minut w ciepłe
bez przeciągów miejsce. Blaszkę smaruję smalcem, ale można dowolnym tłuszczem
lub wyłożyć papierem (niestety do papieru się mocno przykleja i nie lubię potem
odrywać chleba). Po upływie 20 minut mieszam dokładnie chleb i przekładam do
foremki, odstawiam na 5 minut. Po tym czasie rozgrzewam piecyk do temperatury
230 stopni (chleb ma czas dalej rosnąć, bo mój piecyk potrzebuje około 14 minut
by rozgrzać się do takiej temperatury). Wstawiam chleb i ustawiam czas 10
minut, po tym czasie zmniejszam temperaturę do 210 stopni i piekę jeszcze 45
minut. Wyjmuję chleb zaraz po upieczeniu i studzę na kratce.
