sobota, 13 kwietnia 2019

Menu na wiosenne święta 2019




Pytacie o nasze menu na święta, ale nasze święta w tym roku będą wyglądały troszkę inaczej niż w poprzednich latach. Przypomnę, że zmniejszyliśmy z mężem ilość mięsa w diecie, nie jemy nabiału i pszenicy, a część rodziny glutenu. Zatem nasze dania odrobinkę się zmieniły. Ja nie jadam wieprzowiny i wołowiny, okazjonalnie indyka i kurczaka, ale tylko tego wolno hodowanego, po za tym jem ryby i jajka.



Zimne zakąski

Karczek pieczony
Pasta z czerwonej fasoli i suszonych pomidorów
Gotowane jajka
Wszystkie dania są domowej produkcji (robię większą ilość wędlin, będą na potem)

Obiady 

 Piątek
Fish curry, ryż (wszystko przygotowane w czwartek)

Sobota
Zupa krem z dyni, makaron z pesto brokułowym

Obiady na dni świąteczne

Niedziela
Żurek na domowym zakwasie z mąki ryżowej ugotowany na domowej kiełbasie białej z indyka, gotowane jajka, chleb (łatwo podgrzać na wycieczce, przygotuję go w sobotę wieczorem)

Poniedziałek
Warzywa grillowane, kotlety z ciecierzycy, filety z indyka, frytki

Ciasta
Makowy mazurek bezglutenowy, pleśniak

Pieczywo
Chleb orkiszowy na zakwasie, orkiszowo- żytni na zakwasie, gryczanyna maślance, bezglutenowy jasny.

Wędliny, chleb już zamrożone (wędliny będą na dłużej, bo jak już robię to hurtem). Resztę zrobię w czwartek i sobotę. Teraz córka ma 2 tygodnie przerwy w szkole, więc pomaga mi, a często wiele rzeczy robi zupełnie sama, chłopaki pomagają w prostych sprawach kuchennych, ale jednak to zawsze pomoc. Nie robię wielkich porządków świątecznych z racji mojej i młodszego syna alergii,zrobię dokładne porządki po skończonym pyleniu brzozy. 
W tym roku również czas świąt zaplanowaliśmy inaczej niż zawsze, jedziemy na kilka jednodniowych wycieczek w tym jedna rowerowa. W poniedziałek mamy rodzinne spotkanie, zaś w piątek (Jaskinia Raj, Chęciny i Kielce), sobotę (wycieczka rowerowa z suchym prowiantem taka maks 30 km w jedną stronę) i niedzielę (Władysławowo, obiad na plaży) podróżujemy, zabieramy ze sobą prowiant, butle turystyczną do podgrzania obiadu i chcemy ten czas spędzić rodzinnie i aktywnie. Nie chcemy tkwić przy stole i jeść, chcemy być z dziećmi i spędzić wspólnie czas. Zabierzemy kanapki i posiłek do podgrzania oraz ciasto do umilenia czasu. Sałatkę i śledzie zjemy na kolację po powrocie do domu.
Od lat marzyłam o tym by na święta Wielkanocne wyjechać, niestety ceny z wyżywieniem i noclegiem każdego roku przekonywały mnie, że to niepoważny pomysł. W tym roku jak każdego od wielu lat sprawdzałam ceny wyjazdu, przy naszych preferencjach żywieniowych koszt 4 dni wychodził około 700-800 zł za osobę, razy pięć osób to wychodzi poważna kwota  3500-4000 zł. Maż wpadł na pomysł, by ominąć koszt noclegów i samodzielnie przygotować wyżywienie, ale tak bez spinania się, pozostają koszty paliwa, biletów wstępu. 


Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.