piątek, 25 września 2020

Kalafior pieczony w piecyku

 


Wróciłam do diety wegetariańskiej, rezygnując z nabiału krowiego zupełnie oraz odrzucając większą część glutenu. Niestety przy chorobie syna zaniedbałam dietę, spokój wewnętrzny i higienę życia, więc posypało się wszystko. Wcześniej po latach walki z alergią byłam już na prostej by o niej zapomnieć. Pobyty w szpitalach z synem nie sprzyjały dbaniu o dietę, stres, niepokój też zrobiły swoje. Wcześniej nie jadłam mięsa, nabiału i glutenu i każdego dnia czułam się lepiej. Teraz wróciłam do diety i jak na razie każdego dnia czuję się lepiej, znika chroniczny katar, zmęczenie, stany lękowe, ból stawów, wysypki niewiadomego pochodzenia, bezsenność, ból kręgosłupa. Widzę, że mój organizm ponownie się oczyszcza i jest mu dobrze, mam nadzieję, że podążam dobra drogą. Wprowadziłam do diety soki warzywne, po pierwszym oczyszczaniu sokiem z kiszonej kapusty miałam rewolucję jelitowa, która wyraźnie mi pokazała w jak złym są one stanie. Teraz pije soki warzywne świeżo wyciskane (polecam zakup wyciskarki, teraz będzie w dobrej cenie w Lidlu). Ja dodaję do soku z marchwi i buraka natkę pietruszki i czosnek. Można dodać jabłka, wręcz było by dobrze dodać, ale ja mam nie po drodze z jabłkami, warto dorzucić seler, czy białą kapustę do wyciśnięcia. Szklaneczka takiego soku to błogosławieństwo dla naszego organizmu. Ale nie o tym do końca chciałam, staram się zmieniać przygotowanie dań, nie rozgotowywać warzyw, a że gotuję głównie dla siebie, rodzina nadal mięsożerna, więc im gotuję osobno, a dodatkowo dla wrzodowca osobno (Na początku było trudno, teraz już na luzie daję radę ze wszystkim. Pierwsze dni chciało mi się usiąść w kącie i płakać teraz czerpię radość z tego gotowanie). Zmieniając zatem formę przetwarzania warzyw eksperymentuję, moim ostatnim odkryciem są warzywa z piecyka, a mianowicie kalafior w formie al dente. Przypomina mi smakiem smażone kanie, serio zupełnie taki smak przychodzi mi na myśl.


Składniki porcji dla dwóch osób:

  • ½ główki średniego kalafiora
  • 1 łyżka przyprawy curry (ja mam nie soloną)
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 łyżki oliw/oleju


Kroimy kalafiora na plastry takie centymetrowe, jak się pokruszy to nie szkodzi. Mieszamy Oliwę z curry i solą (jeśli macie przyprawę soloną to nie dosalajcie), smarujemy kalafiora mieszanką przyprawy z oliwą lub mieszamy z nią, jeśli kalafior się pokruszył. Pieczemy w naczyniu żaroodpornym lub na blasze z piecyka przez 20-30 minut w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem. Ja jadam z fasolowymi kotletami lub jakiem, rodzina chętnie to je z rybą gotowana na parze lub filetem z kurczaka.


7 komentarzy:

  1. Ja piekę kalafiora według tego przepisu https://niebonatalerzu.pl/2015/06/bardzo-dobry-pieczony-kalafior-kalafior.html
    Piekę podzielonego na różyczki, pomijam migdały. Bardzo nam smakuje.


    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię takiego kalafiora😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię w tej formie kalafiora. Treściwy i wartościowy jest Twój blog. Lubię do CB zaglądać 😊pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieczony kalafior jest pycha:)
    Kiedyś to tylko kalafiorem gotowanym w wodzie się zajadaliśmy polanym bułką tartą.
    A teraz jest tyle sposobów na kalafiora:)

    Ostatnio nam zasmakował kalafior inspirowany kotletami mielonymi, przepisów jest dużo.Jest w czym wybierać,inspirować się i dostosować pod siebie.
    Ja akurat wegańskie kotleciki produkuję:)
    Starłam na dużych oczkach kalafiora,posoliłam, dodałam kaszę jaglaną ,mąkę ziemniaczaną (zamiast jajka), ewentualnie można dodać bułkę tartą,masa jest za świeża, do tego przyprawy i koniecznie pieprz ziołowy,który daje taki jakby posmak mięsny.
    Plusem jest to,że spokojnie przygotować rano,czy dzień wcześniej.
    Wystudzona masa dobrze się formułuje. Można smażyć na patelni jak mielone w bułce tartej,z odrobiną oleju,lub upiec w piekarniku.
    Pyszne, na ciepło,na zimno.
    Z jednego średniego kalafiora,wychodzi sporo,zależy jakiej wielkości kotleciki się uformuje..

    Czasem,kalafiora robię na prawie suchej patelni,dzielę na malutkie różyczki i tak podsmażam.Jest inaczej a kalafior jest chrupiący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam kotlety z kalafiora. Na zimno super przekąska.

      Usuń
    2. brokuł pieczony i kapusta biała albo włoska pieczarki wszystko pieczone pycha polecam

      Usuń
  5. O,tak jeszcze nie robiłam,czyli brokuła z kapustą.
    Robię od czasu do czasu,zapiekane warzywa wegańskie,na wzór ziemniaków pieczonych. Ziemniaki, kalafior, brokuł,marchewka i co tam się nawinie wegańskiego.

    OdpowiedzUsuń

"Artykuł 216 Kodeksu karnego brzmi:
Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności"
Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"