środa, 9 listopada 2022

Pamiętajcie o jadłospisie!

 


Wiele razy piszę Wam o ważności układania jadłospisów. Ja układam z rodziną wieczorem w niedzielę na  około 10 dni. Taki nasz jadłospis daje nam spokój, nie trzeba w panice wymyślać na biegu co dziś na obiad, możemy zrobić zakupy dostosowane do naszych planów obiadowych, dzięki temu możemy  zrobić te zakupy tylko w wymiarze produktów których nie posiadamy,  przed zrobieniem jadłospisu zaglądamy do naszych zapasów by wiedzieć czym dysponujemy. Jadłospis robimy zazwyczaj w składzie – ja, córka, mąż. Czyli troje z pięciorga  ustala dania, więc każdy coś znajdzie dla siebie. Każdy dorzuca swoje ulubione smaki i nie ma potem marudzenia w temacie doboru dań obiadowych. Po ułożeniu jadłospisu robimy listę ewentualnych zakupów by  nie biegać ciągle do sklepu. Układając jadłospis warto zastosować radę jednej z czytelniczek – układamy jadłospis  opierając się na promocjach i dzięki temu wydamy mnie, znacznie niej na żywienie. Robiąc listę zakupów na produkty obiadowe dopisujemy te które będą przydatne do śniadań, przekąsek itp. Na zakupy jedziemy najczęściej we wtorki lub czwartki, unikamy piątkowych zakupów, chyba, że mamy bon kwotowy do wydania właśnie od piątku (najczęściej i tak jesteśmy w piątki w okolicy danego sklepu).  Na zakupy jedziemy z listą i jedyne odstępstwa od listy to korzystne promocje w sklepie nie uwzględnione w gazetkach np. krótka data ważności. A to kolejny przykładowy jadłospis stworzony przez domowników z dań które lubimy. Obiady są dwudaniowe, zupę jadamy  na obiad zaś drugie danie jako ciepłą kolację. Zupę staram się przygotować tak, by domownicy po powrocie do domu mieli już coś ciepłego do zjedzenia, albo gotuję dzień wcześnie, czasem córka gotuje, co drugi dzień jest wczorajsza zupa. Ostatnio gotuję więcej zupy i wekuję taką porcję na jeden obiad by zawsze w lodówce była na wyrazie czegoś, jak braknie czasu, chęci i siły to mamy ciepły posiłek i nie trzeba szukać czegoś na szybko i wydawać więcej pieniędzy. Jak gotuję flaki to zawsze tak około 6 słoików  dużych, by potem mieć pod ręką. Można zamrozić, ale tak jest potem szybciej dostępne. Buraki mam zawekowane, wystarczy, że wrzucę na tłuszcz do garnka i zaprawię jogurtem i mam gotowe buraczki na ciepło do obiadu.





Poniedziałek

Krupnik z ziemniakami

Kluski śląskie z sosem pieczarkowym, buraczki zasmażane

Wtorek

Krupnik z ziemniakami

Kotlety rybne, ziemniaki, marchewka gotowana

Środa

Zupa kalafiorowa

Pierogi leniwe z masłem, cukrem i cynamonem

Czwartek

Zupa kalafiorowa

Kurczak zapiekany z ziemniakami, mizeria z mrożonych ogórków

Piątek

Barszcz czerwony z ziemniakami

Naleśniki ze szpinakiem i białym serem

Sobota

Barszcz czerwony

Pizza domowa

Niedziela

Zupa krem z zielonego groszku z grzankami (domowe grzanki z czerstwego pieczywa)

Schabowy smażony, ziemniaki, surówka z kiszonej kapusty

Ciasto – takiej jakie mamy chęć i jakie są składniki pod ręka (ostatnio było cytrynowe)

Poniedziałek

Zupa krem z zielonego groszku z grzankami (domowe grzanki z czerstwego pieczywa)

Jajko sadzone, ziemniaki, buraki zasmażane

Wtorek

Kapuśniak z kiszonej kapusty

Gulasz z leśnymi grzybami (mój tato uwielbia zbierać), kasza gryczana, ogórek kiszony

Środa

Kapuśniak z kiszonej kapusty

Naleśniki z domowym dżemem