Pieczeń z szynki do pieczywa
Idą Święta więc czas przemyśleć menu świąteczne. W sobotę upiekłam pieczeń z szynki. Wyszła bardzo krucha i smaczna. Nawet moja córcia, która nie przepada za pieczonym mięsem, oświadczyła, że to będzie jej ulubiona. Polecam upiec na Święta, będzie coś nowego, a do tego smacznego, niedrogiego i zdrowego.
Pieczeń w rozmarynie.
- 1 kg szynki/łopatki lub karczku (oczywiście surowe)
- 4 łyżki ostrej musztardy
- łyżeczka soli
- 1/4 szklanki oleju
- łyżeczka suszonego rozmarynu
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- 3 ząbki czosnku
Mięso myjemy i przygotowujemy marynatę. Olej, musztardę i przyprawy mieszamy, do tego ścieramy czosnek i wszystko razem dokładnie wymieszać. Wkładamy w marynatę mięso, dokładnie wgniatamy w nie przyprawy, owijamy miskę folią spożywczą i odstawiamy do lodówki. Na drugi dzień przekręcamy mięso w misce, przykrywamy folią i znowu do lodówki. Po 2-3 dniach wyjmujemy mięso i wkładamy do rękawa do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni i pieczemy godzinę, a następnie rozcinamy folię i zapiekamy 30-40 minut. Po upieczeniu, ja wyłączam piecyk i zostawiam w nim mięso jeszcze około 30 minut, następnie wyjmuję je z piecyka i zostawiam do wystygnięcia, dopiero potem przekładam na talerz i do lodówki. Smacznego!