poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Jak przetrwać ostatni tydzień przed wypłatą


Gdy w kieszeni mamy np. tylko 50 zł, a to musi nam wystarczyć na tydzień, to trzeba bardzo dokładnie opracować strategię działania. Aby sobie poradzić z tą sytuacją powinniśmy do tematu podjeść taktycznie. 

  1. Przeglądamy dokładnie wszystkie produkty żywnościowe, które mamy w domu. Zaglądamy w każdy zakamarek i najlepiej spisujemy je na kartce, by potem było nam łatwiej planować. 
  2. Zastanawiamy się co jesteśmy w stanie wyprodukować z dostępnych produktów. Możemy sobie pomóc internetem, są strony kulinarne na których wpisuje się co mamy w "lodówce" i wyświetlają nam się propozycje dań. Niestety często są to potrawy, do których wytworzenia mamy tylko jeden składnik, więc powinniśmy wybrać dania nie wymagające zbyt kosztownych dodatkowych zakupów.
  3. Następnie układamy jadłospis na cały tydzień, uwzględniając oczywiście nasze dostępne zasoby produktów i finansów. Jadłospis musimy ułożyć uwzględniając nie tylko obiady, ale i resztę posiłków.
  4. Robimy dokładną listę produktów, które musimy zakupić, by udało nam się zrealizować nasz wcześniej spisany plan.
  5. Szacujemy kwotę, która jest nam potrzebna na zakupy. Zapisujemy np. pieczarki 1/2 kg - 4 zł, ryż 1 kg - 3 zł (ja zawsze lekko zaokrąglam sobie kwoty w górę, by na pewno zmieścić się finansowo). 
  6. Jeśli suma przekroczy nasz stan posiadania, to musimy zrobić cięcia ilościowe lub wymyślić zamienniki.
  7. Jak już osiągniemy sukces i lista nam się dopina w posiadanej kwocie, to ruszamy na zakupy.
  8. Zakupy robimy dokładnie według listy i do tego z kalkulatorem w ręku. Ja na bieżąco podliczam cenę każdego wkładanego do koszyka produktu. W czasie zakupów może się okazać, że nasze wyliczenia np. były mocno przesadzone, warto więc mieć listę awaryjną (z tym co zostało poddane cięciu w czasie jej tworzenia). Możemy wtedy kupić na co nam jeszcze wystarczy pieniędzy (oczywiście z listy awaryjnej :)).
  9. Następnie musimy trzymać się realizacji naszego jadłospisu, by nas nie spotkała niemiła niespodzianka, że na koniec tygodnia mamy pustą lodówkę i zero pieniędzy w kieszeni. 
Ja zazwyczaj mam taką właśnie sytuację, ostatni tydzień przed wypłatą, że muszę zrobić zakupy, będąc ograniczona niewielką kwotą. Jeśli trzymamy się powyższych zasad, to spokojnie dajemy radę, ale musimy być konsekwentni na maksa, inaczej cała strategia padnie i nie poradzimy sobie.