Ciągle szukam przepisów na potrawy bez mąki pszennej, ale nie na miksach bezglutenowych, bo niestety są drogie. Jednymi z ulubionych i nie drogich ciastek syna, są biszkopty w różnych wariacjach. Nie są trudne w przygotowaniu, potrafi je sam sobie upiec, jedynie prosi o wyjęcie gorącej blachy z pieca. Koszt tych biszkoptów jest naprawdę niski.
Biszkopty wersja podstawowa
- 2 całe jaja
- 1/2 szklanki cukru
- 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
- 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
- opcjonalnie dodatki - kawałki czekolady, rodzynki, wiórki kokosowe itp
Miksujemy cukier z całymi jajkami, potem po łyżce dokładamy mąki i dalej miksujemy, następnie możemy dołożyć dodatki. Ciasto powinno być dość gęste. Piecyk nagrzewamy do 180 stopni. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy łyżką niezbyt duże placuszki. Pieczemy około 10 minut, aż się ciastka lekko zrumienią. Takie ciastka możemy przełożyć np. dżemem i składać po dwa, lub dowolnym kremem np. nuttellą (u nas niestety jest alergia na orzechy, więc ta opcja odpada).
Koszt wyprodukowania biszkoptów to około 2,50 zł (oczywiście bez dodatków w wersji podstawowej).
