Kolejne danie z cyklu "wiem co jem". Dziś zapraszam Was na szynkę do pieczywa, pieczoną w ziołach. Pięknie pachnie, super smakuje i do tego zdrowo i nie drogo.
Potrzebne nam będzie:
- 1 - 1,5 kg surowej szynki
- łyżka ziół prowansalskich
- 2 łyżki ketchupu
- 1/4 szklanki oleju
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka mielonego pieprzu
Myjemy szynkę, odkładamy na ściereczkę do odsączenia i przygotowujemy marynatę. Wszystkie składniki marynaty mieszamy razem, następnie nacieramy nią mięso. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do lodówki na minimum 24 godziny, najlepiej na 48. Następnie rozgrzewamy piecyk do temperatury 180 stopni i przekładamy mięso do rękawa do pieczenia. Pieczemy mięso przez około 1 godzinę, a następnie rozcinamy rękaw i dopiekamy około 30 minut, by wierzch się zrumienił.
Pytacie ile traci mięso podczas pieczenia?
W sumie to zależy od tego czy mięso było nastrzykiwane przed sprzedażą. Jak piekę mięso zakupione prosto w ubojni, to stratę mam około 150 g na kg mięsa. Jeśli mięso zostało solidnie "nasączone", to wiadomo, że straty będą większe, bo wilgoć odparuje z niego.
