poniedziałek, 18 stycznia 2016

Leczo pachnące latem jedzone zimą :)



Jesienią pasteryzowałam w słoikach leczo, po raz pierwszy robiłam leczo na zimowe zapasy. Okazało się, że pomysł super. Teraz, gdy śnieg za oknem zjeść na kolację leczo pachnące latem to czysta przyjemność. W tym roku zrobię więcej, teraz zrobiłam tylko 4 litrowe słoiki na próbę. Gorąco polecam takie zapasy na zimę. Kupując warzywa jesienią mamy zupełnie inną, jakość i cenę, a do tego w zimie szybkie danie. Owszem można kupić w sklepach gotowe leczo w słoikach, ale ja zdecydowanie wolę swoją, domową wersję - taniej i zdrowiej wychodzi :) 




Do naszej kolacji przesmażyłam tylko naszą domowa kiełbasę z cebulą i wrzuciłam jeden słoik leczo, do tego ugotowałam ryż i kolacja gotowa. Można podać z pieczywem, czasem tak podaję, zwłaszcza latem.