Jesienią pasteryzowałam w słoikach leczo, po raz pierwszy
robiłam leczo na zimowe zapasy. Okazało się, że pomysł super. Teraz, gdy śnieg
za oknem zjeść na kolację leczo pachnące latem to czysta przyjemność. W tym
roku zrobię więcej, teraz zrobiłam tylko 4 litrowe słoiki na próbę. Gorąco
polecam takie zapasy na zimę. Kupując warzywa jesienią mamy zupełnie inną,
jakość i cenę, a do tego w zimie szybkie danie. Owszem można kupić w sklepach gotowe leczo w słoikach, ale ja zdecydowanie wolę swoją, domową wersję - taniej i zdrowiej wychodzi :)
Do naszej kolacji przesmażyłam tylko
naszą domowa kiełbasę z cebulą i wrzuciłam jeden słoik leczo, do tego ugotowałam
ryż i kolacja gotowa. Można podać z pieczywem, czasem tak podaję, zwłaszcza
latem.
