niedziela, 10 kwietnia 2016

Jak zapanować nad żywieniem rodziny domowymi posiłkami i nie spędzać całego życia w kuchni....



Bardzo często pytacie jak poradzić sobie z żywieniem rodziny, pracą i kiedy wypoczywać. Pisałam już o tym, choć pewnie nie wszystkie pomysły zostały ujęte. Jak to ciągle wspominam trzeba planować, planować, planować. Nie da się dobrze prowadzić „przedsiębiorstwa” tak pod wpływem impulsu. Gospodarstwo domowe, to takie małe przedsiębiorstwo, gdzie potrzebny jest budżet plan. Aby łatwiej nam było zapanować nad wydatkami musimy przewidywać do przodu tak dużo jak tylko jest to możliwe.  Robimy, więc jadłospis na kilka dni, następnie listę zakupów z uwzględnieniem produktów, które już posiadamy.  By żywić rodzinę domowym jedzeniem nie musimy przesiadywać godzinami w kuchni wystarczy kilka zasad i mamy ciągle pod ręka domowy posiłek.




Robiąc gulasz zróbmy go na dwa dni, jedną porcję zjadamy druga mrozimy lub wekujemy (wekując nie zaprawiamy mąką zrobimy to przy podgrzewaniu)
Smażąc kotlety usmażmy 2-3 porcje, jedną zjemy, drugą możemy podgrzać w piecyku dzięki temu nie będą rozmiękłe, kolejną porcję możemy zrobić w sosie. Oczywiście można je mrozić i wekować w sosie.
Gotując bigos ugotujmy więcej, cześć bigosu zjadamy, cześć mrozimy lub wekujemy.
Gotuję sobie więcej wywaru na zupę, takiego koncentratu, można go zamrozić lub również zawekować.
Pieczywo piekę i mrożę, ale spokojnie chleb domowy jest smaczny 4 dni, więc wystarczy, co 4 dni go upiec.
Szybkie dania domowe typu makaron z pesto, sosem pomidorowym, z warzywami, boczkiem itp. Robimy w około 30 minut.
Wędliny domowe i pasztety też możemy zrobić w słoikach lub zamrozić.
Jeśli dobrze sobie rozplanujemy czas, dania i znajdziemy miejsce do przechowywania ich – balkon, skrzynka za oknem, komórka, spiżarnia, zamrażarka, lodówka to spokojnie możemy żywić rodzinę szybkimi i domowymi posiłkami.
Gotując jednego dnia ziemniaki do obiadu, możemy ugotować więcej i na drugi dzień mieć już gotowe ziemniaki do klusek śląskich, knedli, kopytek czy placków z gotowanych ziemniaków.  Możemy z nich zrobić kotlety zapiekanki, wystarczy mieć zaplanowany kolejny posiłek, a dzięki gotowaniu większej ilości danego dania zaoszczędzamy czas, a co za tym idzie i pieniądze, o zdrowi nie wspomnę, bo chyba każdy już wie, że sklepowa gotowce nijaka się mają do domowego jedzenia.
Ja obecnie mam zamrożony bigos, wywar na zup ę w słoikach flaki gotowe za pasteryzowane, wędlinę, pieczywo i pasztety zamrożone. Oczywiście dżemy, kompoty, warzywa i owoce w wekach.
Dzięki tym zapasom mogę zawsze coś na szybko podać rodzinie i nie muszę po powrocie do domu chwytać za gotowe dania.

Naprawdę warto planować z wyprzedzeniem, takie planowanie zaoszczędza nam pieniędzy i czasu, a domownicy mogą zajadać się domowymi posiłkami.