Pierwsze zbiory z ogródka!! Sezon na dobra natury uważam za
otwarty!! Uwielbiam ten czas, gdy mogę podawać rodzinie plony z naszego ogrodu.
Właśnie zebrałam pierwsze rzodkiewki w tym roku. Można już podcinać szczypior, mniam jajecznica ze świeżym szczypiorkiem. W sobotę będziemy sadzić
krzaki pomidorów pod folię, a w gruncie mam 4 krzaczki pomidorków koktajlowych,
mam nadzieję, że uda im się. W majówkę posadziliśmy jeżyny, agrest czerwony i
róże pomarszczone (podobno 3 owoce róży zaspokoją zapotrzebowanie na witaminę C).
W ogrodzie mamy głównie rośliny, które są jadalne, szkoda nam miejsca na tylko
ozdobne. Owszem mam żywopłot z niedających nic po za osłoną roślin, ale i tak
rosa przy ulicy, więc niechętnie jedlibyśmy z tych krzewów owoce. Mam
pelargonie na parapetach, w tym roku wahałam się nad truskawkami pnącymi
zamiast pelargonii. Ale pelargonie miałam z zeszłego roku, więc zostały i już.
Mam sporo lawendy w ogrodzie, ale ją wykorzystuję do ochrony przed molami w
szafach, więc jest i ozdobna i użytkowa. Ogólnie staramy się by nasz ogród był
jak najbardziej jadalny. Nie mamy zbyt wiele czasu na prace ogrodowe, ale gdy
już jest ten czas to bardziej relaks niż praca.
