piątek, 19 sierpnia 2016

Domowy przecier pomidorowy bez wysiłku



Pomidorowo!!


9,5 kg pomidorów prosto z ogrodu


U nas pomalutku sezon pomidorkowy kroczy ku końcowi, pod folią może jeszcze z 10 – 15 kg dojrzeje, zebraliśmy już 49 kg. Sporo jemy, ale również duża cześć „spakowałam” do słoików. Jeszcze w czerwcu otwierałam zeszłoroczne, a może dwuletnie przeciery pomidorowe. Kiedyś nie szczególnie chciało mi się je wytwarzać, ale pewna mądra kobieta (mama chłopca, z którym mój młodszy syn chodził do szkoły muzycznej) poradziła mi jak szybko, bez większej pracy robić takie przeciery. Ona zwyczajnie przepuszczała ćwiartki pomidorów przez maszynkę do mięsa na najmniejszym sitku, potem gotowała je i do słoików, pasteryzowała i koniec. Ja robię dość podobnie od kilku lat, ale odrobinę inaczej.

Przepis:
  • Pomidory
  • Sól
  • Pieprz Cayenne



12 litrowy garnek :) 


Myję pomidory, kroję je na ćwiartki i wrzucam do garnka, gotuję do fazy, gdy skórki oddzielają się od miąższu. Następnie mielę blenderem ręcznym je w garnku, przyprawiam do smaku sola i pieprzem cayenne, następnie gotuję tak długo, aż zniknie piana zbierająca się na powierzchni. Przelewam przecier do słoików i pasteryzuje przez 20 minut, wyjmuję słoiki ustawiam do góry dnem do ostygnięcia, następnie sprawdzam czy wszystkie zakrętki wciągnęły się i ustawiam je w spiżarni.  Nie ma zabawy z przecieraniem, obieraniem ze skórki itd. Przeciery spokojnie się przechowują. Używam je często do sosów, zupy lub zwyczajnie do picia np. wymieszany z jogurtem lub kefirem.

Nasze pomidorki nie są pryskane, nawozimy je tylko obornikiem, więc są w miarę ekologiczne… Wyjeżdżając na urlop zabraliśmy ze sobą całe pudełko po papierze do drukarki/ksero, cść zjedliśmy, a resztę przegotowałam do słoików i przywieźliśmy z urlopu 4 słoiki przecieru, w sumie mam w spiżarni 31 litrowych słoików przecieru pomidorowego. 

6 komentarzy:

  1. Ladne pomidory! Moje z donicy tez piekne, ale malo. Za to u mojej mamy z gruntu jest ich calkiem sporo, ale maja zolte plamy u nasady. To chyba brak potasu... Mowila, ze zasilala jakims nawozem do pomidorow w plynie. Czyli nieekologicznie i nieskutecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumie że blendujesz je ze skórką. A ja stałam i odbierałam... Koniec z tym 😀😀😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, ze skórką i pestkami :)

      Usuń
  3. Nie ma jak własne pomidorki prosto z krzaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Boże, jak ja Wam zazdroszczę tego skrawka ziemi...
    Jak Wam to się udało? Może i na to znajdę u Ciebie radę? Ja z mężem i dwójką dzieci tkwię w kawalerce na drugim piętrze bez balkonu i windy.

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"