poniedziałek, 4 stycznia 2021

Jak się nie nudzić bez wydawania pieniędzy

 


Minęły święta, za oknem szaro, karnawał niestety nie rozwinie się tak jak co roku, zostaliśmy w domach, ewentualnie możemy się spotkać ze znajomymi. Dla wielu osób to trudne, zaczynają popadać w apatie, stany depresyjne. Myślę, że warto poszukać sobie jakiegoś zajęcia, może zrobić coś co od dawna mieliśmy ochotę zrobić, ale czasu było brak.

Ja ostatnio wróciłam do nauki języka angielskiego, na mojej drodze edukacji nie trafiłam na ten język, uczułam się rosyjskiego, niemieckiego, francuskiego, ale nie angielskiego. Zainstalowałam bezpłatną aplikację w telefonie do ćwiczenia słówek. Takich aplikacji jest sporo, po za tym są w Internecie propozycje bezpłatnej nauki online. Albo za naprawdę niewielkie pieniądze, ostatnio widziałam chyba za 30 zł dostęp na rok.


Rękawiczki bez palców to też pomysł na wykorzystanie resztek włóczek

Jakiś czas temu dostałam w prezencie kolorowanki kreatywne dla dorosłych (są bezpłatne do wydruku w necie, nie trzeba kupować książki i profesjonalnych kredek), teraz doczekały się swojego czasu, syn który chodził na lekcje rysunku do MDK-u ma wspaniały zestaw kredek i mogłam go przejąć. Na półce u syna kurzyła się książka „Rysowanie postaci krok po kroku” a obok leżał zestaw ołówków  który również używał na lekcjach rysunku, a teraz został zapomniany od ponad 2 lat. W necie widziałam też takie miejsca gdzie pokazują rysownie krok po kroku, można się bawić.

Mam sporo różnych włóczek, postanowiłam zrobić torbę, poszewki na poduszki na kanapę, chustę. Do tego spokojnie mogę wykorzystać kolorowe resztki.

Podobnie z resztkami tkanin, będą różne wyroby, spodniczka, domowa sukienka, poszewki na poduszki (chce przerobić duże poszewki ze starych poduszek na rozmiar mniejszy, by móc zmieniać co tydzień poszewki na poduszkach, normalnie zmieniam pościel co dwa tygodnie, ale same powłoczki na poduszkach co tydzień).

Nadrabiam czytelnictwo, biblioteka zakupiła sporo nowości i mogę nadganiać, po za tym w domu tez jest sporo nowych pozycji (znajoma pozbywała się znaczącej części swojej biblioteczki).

Sporo piekę ciast i ciasteczek, wróciłam do starych przepisów, próbuję nowe, dom pachnie słodko, a rodzina zadowolona.

Chciała bym wrócić do gry na keyboardzie, ale po za pracą, zajmowaniem się domem i wyżej wymienionymi rozrywkami coraz mniej mam czasu.  

Nie mogę powiedzieć, że się nudzę, że pożera mnie rutyna, że dzień jest podobny do dnia, że bez wyjazdów, spotkań towarzyskich, wyjść na koncerty jest mi ciężko. Owszem lubiłam to wszystko, ale przystosowałam się do zmienionej rzeczywistości. A moje działania pozwalają mi na zachowanie równowagi psychicznej.

Mąż po za pracą uprawia sport w domu, wrócił do sklejania modelu, robi zaległe domowe naprawy, dokształca się, nadrabia również zaległości czytelnicze, od lat nie grał w gry komputerowe wczoraj usiadł do gry z przed lat.

Myślę, że konieczne jest znalezienie sobie hobby, na ten dziwny czas. Dzięki takim zajęciom lepiej znosimy izolację, łatwiej nam witać nowy dzień, mamy na co czekać wracając do domu z pracy.

Można robić różne rzeczy, składać orgiami (w necie są filmiki), ćwiczyć, medytować, uczyć się języków, poznawać historię, pisać książki, wiersze, rozwiązywać łamigłówki, krzyżówki, odnowić kontakty ze znajomymi, czemu nie napisać do nich listu tradycyjnego.  Wszystko zależy od nas i czy postanowimy rzucić sobie wyzwanie poderwania pośladków z kanapy czy będziemy marudzić i tkwić w miejscu.