piątek, 18 marca 2022

Oszczędzanie na promocjach

 


Oszczędzanie na promocjach. Jedna z czytelniczek opowiedziała nam, że układa swój jadłospis według promocji, uważam, że jest to bardzo fajny pomysł. Ja robię podobnie, ale z opóźnieniem, to co uda mi się dobrego zakupić w promocjach składam do zapasów a następnie układam jadłospis. Zawsze jak wytyczę sobie cel robię wszystko by w jak najkrótszym czasie go osiągnąć, teraz mam cel - spłata kredytu hipotecznego. 



Dzięki kupowaniu właściwie tylko w promocjach, drobiazgi kupuję po za nimi, nawet suszone drożdże do pieczenia chleba w automacie kupuję w promocji, ostatnio u nas paczka kosztuje 1,39 zł, a mnie się udało kupić po 20 gr mniej, kupiłam 20 paczek, ktoś powie ale mi zysk, a ja powiem każda kwota jest ważna, po co mam przepłacać. Kupując w ten sposób i na tej podstawie planując jadłospis udało mi się zbić koszty żywienia o jakieś 40 % uważam, że to naprawdę bardzo dużo. Fakt wymaga pracy, czujności i dyscypliny, ale dla mnie korzyści są warte tego. Mam specjalny zeszyt do którego wpisuję produkty promocyjne w danym sklepie, zaznaczam wszystko okres promocji, ilość sztuk, warunki promocji i dokładny opis produktu, bo tu można się mocno zawieść, często w Lidlu przy promocjach mięsa są takie kwiatki, że nie takie a inne opakowanie jest w promocji. Zaznaczam czy mam dodatkowy zysk z powodu posiadanej karty/aplikacji/kuponów. Porównuję promocję między sobą i wybieram tę najkorzystniejszą. Mam ten plus, że w mojej miejscowości sklepy są oddalone tak od siebie, że większość mogę pokonać drogi pieszo (maks 800m), ustawiam samochód po między nimi i idę, jeśli mam cięższe zakupy zabieram wózek na zakupy, albo stawiam samochód pod tym sklepem gdzie np. kupuję 15 kg ziemniaków. Nie kupuję w promocji tylko produktów które mi się kończą, bo jeśli jest dobra cena, a mam jeszcze dany produkt w domu i mogę go przechować bo ma albo długą datę, albo mogę zamrozić, ma dwie zamrażarki to kupuję i już. Ostatnio na ulubiony żel pod prysznic nastolatków była promocja 50% wzięłam 4 opakowania po 500 ml. To może stać, a oni jak by pili tak szybko schodzi żel. Staram się pilnować w tym roku wszystkich możliwych sposobów oszczędzania. Postanowiliśmy pozbyć się jak najszybciej kredytu hipotecznego, bo on jako jedyny nam pozostał. Nie chcemy jadać źle bo to odbije się na naszym zdrowi, więc nie kupuję produktów tanich i niskiej jakości, szukam promocji. Pamiętajcie by jak najmniej kupować produktów paczkowanych np. wędlin czy żółtego sera. Ja kupuję w plasterkach na wagę, wkładam do szklanego pojemnika i ser żółty naprawdę długo potrafi leżeć w takich warunkach w lodówce. Ja wędlin właściwie gotowych nie kupuję, ale mój tato owszem, więc kupuje więcej, a potem pakuje w małe porcje i zamraża, można tez jak ktoś tu pisał pakować próżniowo, dzięki temu wędlina kupiona w promocji może dłużej poleżeć i dzięki temu możemy zaoszczędzić. Mam nieraz sytuację, że coś mi się kończy, a nie jest to takie bardzo, bardzo potrzebne, czekam na promocję, zazwyczaj trafiam. Wiele promocji nie jest podawanych w gazetkach, często trafiam korzystne oferty już w sklepie, zawsze jestem czujna idąc między regałami, zawsze mam w torebce zeszyt bym mogła sprawdzić czy dana promocji jest korzystna. Ostatnio tak miałam z mrożonymi brokułami, okazało się, że w sklepie była lepsza oferta niż w innym ta z gazetki. Oczywiście lubię zaglądać na regały z przecenami, w netto trafiłam dobrej jakości wołowinę po 20 za kg, bo kończył się jej termin ważności, przygotowałam tego samego dnia na obiad i po temacie. Naprawdę jeśli się przyłożymy do zakupów, możemy jeść dobrze i niedrogo, dużo zaoszczędzimy a nadal będziemy jeść produkty wysokiej jakości. Nie sztuką jest wydać mało żyjąc na złej jakości parówkach i taniej mrożonej pizzy. Masło to mój główny produkt do polowania w promocjach, jadamy tylko masło, a jest niestety drogie. W Stokrotce było z aplikacją po 3,99 limit dzienny 4 paczki, miałam po drodze z mężem kupiliśmy w dwa dni po 8 paczek. Termin 3 tygodnie, odłożyłam ile zjemy resztę do zamrażarki.

Naprawdę polecam życie z promocją w tle, mam nadzieję że macie podobne doświadczenia. Przy promocjach trzeba być bardzo czujnym sprawdzać ceny, produkty, zasady, ilości promocyjne itd. Pamiętajcie by sprawdzić zawsze paragon czy wszystko jest tak jak zaplanowaliście, lub sprawdzać na bieżąco przy kasie. Mieliśmy ostatnio sytuację w markecie, że pani niechcący nabiła nam zamiast 6 kleików ryżowych 56 i zwracano nam 180 zł, tyle byśmy byli stratni gdybyśmy nie byli czujni. Wcześniej była promocja na podpaski jeśli kupię dwie paczki jedna 50%, na regale był napisane że  różne rodzaje bez wskazania jakie, wybrałam 4 paczki a przy kasie okazało się, że jeden rodzaj nie był objęty promocją i on kasował zniżę. Niestety trzeba być czujnym. Ostatnio znajoma opowiadał mi o sytuacji w restauracji, byli z mężem na randce i liczyli się z rachunkiem 200 zł, a tu ciach 340 zł wyszło, sprawdzili a tam sporo tego czego nie zamówili. Okazało się, że ich rachunek to 190 zł, reszta w „gratisie”. Bądźcie czujni!!!