Zatem czas na przepisy z tego cudeńka. Jak już nie raz pisałam kupuję półtusze prosto z ubojni i zazwyczaj najtrudniej nam jest przetworzyć golonki. Dzięki temu przepisowi mam świetną wędlinę, zdrowa a do tego przetworzone golonki.
Składniki:
- 2,5 kg golonki (bez kości i skóry)
- 3 ząbki czosnku
- 45 g soli peklowej
- pieprz, paprykę (ostrą lub słodką do wyboru), ja dałam płaską łyżeczkę pieprzu i 1/3 chili
- 1 łyżka majeranku
Golonkę kroimy w kostkę 2-3 cm, czosnek ścieramy. Mięso mieszamy dokładnie z solą i przyprawami odstawiamy do lodówki na 5 godzin. Następnie układamy ciasno w szynkowarze (ja używam woreczków), zamykamy naczyniu i wstawiamy do garnka. Nalewamy wodę tak by poziom wody był na tyle wysoki, by zakryć mięso. Gotujemy na wolnym ogniu około 4 godzin, aż temperatura mięsa osiągnie 80 stopni. Wyjmujemy szynkowar z wody i studzimy, po ostygnięciu wkładamy całość do lodówki na 12 godzi, po tym czasie możemy wyjąć mięso.

