Ostatnio wiele osób do mnie pisze, piszecie głównie o tym
jak trudno Wam z kredytami, jak u niektórych z Was rozpadły się związki, a u
innych wzmocniły. Cenię sobie wszystko, co piszecie, chciałabym się podzielić z
innymi Waszymi wartościowymi myślami, pozwolę sobie zacytować w związku z tym malutkie,
ale bardzo cenne fragmenty.
„Właśnie na tym polega życie, aby w trudnych chwilach skupiać
się na rozwiązywaniu problemów i jednoczeniu rodziny”
„Wokół nas mogą być potężne sztormy, ale przetrwamy je, jeśli
tylko między nami będzie jedność”
„Potrzebuje czasami czegoś takiego, że „można"„
Piszecie o swoim bólu, sięgania dna, postanowieniach,
upadkach i wzlotach. Wielu z Was pisze o braku wsparcia ze strony rodzi, często o przyczynie Waszych kłopotów finansowych. Niestety znam to z autopsji. Czuję się zaszczycona, że opowiadacie mi o tym. Podziwiam
każdego z osobna, jak wiele osób walczy, jak jesteście silni, jak bardzo
wzrosła społeczna świadomość o uzależnieniu nas przez banki i pęd do posiada
nakręcany przez reklamy, tv, czasopisma itd. Jesteście niesamowici, ile w Was
woli walki, jak wiele rozsądku i mądrości. Dziękuję Wam za wszystko!!