Pieczony boczek z czosnkiem i majerankiem
Moja rodzina lubi domowe wędliny, nie kupujemy już nic po za salami do pizzy lub kiełbasą na żurek (to również planujemy zmienić). W tym rok na świątecznym stole pojawi się boczek pieczony z czosnkiem i majerankiem, uwielbiamy czosnek, więc go nie pożałuję do boczku.
Potrzebujemy:
- boczek surowy, cienki około 1,5 kg
- główkę czosnku
- łyżeczkę soli
- 2 łyżki majeranku
- 4 łyki oleju
- 1 łyżeczka pieprzu czarnego, mielonego
Jeśli boczek ma skórę to ją usuwamy (możemy wrzucić do bigosu i wyjąć po ugotowaniu). Czosnek obieramy i ścieramy na drobnej tartce lub przeciskamy przez praskę. Mieszamy czosnek, sól, pieprz, majeranek i olej na jednolitą masę. Smarujemy boczek od strony chudej masą, następnie rolujemy i związujemy bawełnianym sznurkiem lub wkładamy do siatki wędliniarskiej, ja wiążę bawełnianym lub lnianym sznurkiem zależy co mam pod ręką. Zawijamy mięso w folię spożywczą i odstawiamy na dobę do lodówki. Następnie rozgrzewamy piecyk do 180 stopni, wkładamy boczek w rękaw do pieczenia i pieczemy w piecyku przez około 1,5 godziny, potem rozcinamy rękaw i dopiekamy jeszcze 30 minut, tak by boczek się przyrumienił. Ja po zostawiam w wyłączonym piecyku mięso jeszcze około 30 minut, po tym czasie wyjmuję i gotowe. Sznurki rozcinamy dopiero po całkowitym ostygnięciu mięsa.