"Nie trzeba mieć więcej niż inni, by żyć pełniej. Wystarczy prosta codzienność: naprawianie tego, co się da, tworzenie po swojemu, domowe jedzenie i cisza, która pozwala oddychać. Godne życie nie polega na pokazie, lecz na tym, co daje realną satysfakcję i spokój — we własnym rytmie, bez presji opinii."
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Fusy z kawy i skorupki od jajek - raz jeszcze
Ostatnio widziałam jakiś program poradniczy - jak dbać o urodę domowymi sposobami. Jeden mnie mocno zastanowił, a mianowicie temat fusów z kawy do włosów i pielęgnacji ciała i twarzy.
Owszem używam fusów jako peeling do ciała, dłoni i stóp, ale nie wiedziałam, że można używać do włosów.
Fusy z kawy wgniatamy po spłukaniu szamponu we włosy, trzymamy je około 2 minuty na włosach, najlepiej pod foliowym czepkiem, spłukujemy i dalej postępujemy jak zawsze. Hmm, nie próbowałam, ale może warto :) Podobno przyciemnia włosy i daje im ładny połysk.
W innym programie podawano zastosowanie fusów w domu np. do czyszczenia garnków, jak dezodorant do lodówki - umieszcza się fusy w małej miseczce i stawia w lodówce.
Czytałam również o zastosowaniu skorupek od jajek. Wiedziałam, że są świetne do kwiatów, ale ostatnio przeczytałam rewelacje o zastosowaniu ich w naszej diecie jako suplement. Podobno spożywanie skorup jaj kurzych w ilości 3,2 g na dobę w pełni pokrywałby zapotrzebowanie na dwa ważne pierwiastki: wapń i stront. Specjaliści zalecają następujący sposób przygotowania ich do spożycia: myjemy jajka dokładnie detergentem, wybijamy jajko i zużywamy w celach odpowiednich dla nas. Skorupki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na kilka minut, następnie suszymy je i mielimy na drobno. Tak przygotowane skorupki możemy dodawać do potraw.
Oto kolejne przykłady na to czego warto nie wyrzucać. :)