Ostatnio zrobiłam domy odświeżacz powietrza. Słyszałam o nim nie raz, czytałam o nim nie raz, zrobiłam pierwszy raz :) Przyznam, że jak dla mnie rewelacja, bardzo mi odpowiada taka forma odświeżacza, jest delikatny, nieszkodliwy i przy tym tani. Zatem ma wszystko co mieć powinien dobry odświeżacz :)
Potrzebujemy:
- pojemniczek (ja użyłam po serku wiejskim pudełka)
- 4 łyżki sody
- 6 - 8 kropli olejku (najlepiej jeśli jest naturalny, bo syntetyczny będzie nadal szkodliwy)
- kawałek tkaniny do przykrycia pojemniczka (ja użyłam kawałek siatki do okien, takie miałam ścinki)
- gumka/sznurek/ozdobna tasiemka do zawiązania tkaniny ( ja użyłam gumki do włosów)
Mieszamy w pojemniku sodę z olejkiem, przykrywamy i przymocowujemy materiał gumką/sznurkiem itd. Co jakiś czas (ja mam od tygodnia odświeżacz nie dopełniałam jeszcze olejkiem) dokładamy kilka kropel olejku, a raz na 2 miesiące wymieniamy sodę. Ot cała filozofia, a w łazience mam miły świeży zapach jaśminu.
Podobnie możemy odświeżyć wykładzinę w samochodzie, mieszankę sody z olejkiem rozsypujemy na podłogę auta (oczywiście wyjmujemy gumowe dywaniki), zostawiamy na około 30 min. czyścimy odkurzaczem i z głowy, mamy ładny zapach w aucie. Soda pochłania zapachy więc można ten sposób wykorzystać w miejscach gdzie np. załatwił swoją potrzebę nasz domowy pupil. Ostrożnie z olejkiem na drogich wykładzinach i dywanach wtedy można użyć tylko sody, wcieramy ją mocno w miejsce z którego chcemy wywabić nieprzyjemny zapach i zostawiamy na godzinkę, a następnie czyścimy odkurzaczem.
Jak dla mnie soda to fajna sprawa w domu, czyszczę nią fugi, odpływy, sedesy, umywalki itd.