niedziela, 16 sierpnia 2020

Nowe ze starego - spodenki dziewczęce

 


Córka mówi do mnie – potrzebuję nowych krótkich spodenek. Ja odpowiadam – idź do garderoby i pomyśl nad problemem. Po 30 minutach wraca z naręczem spodni i oświadcza ja je przerobię. Przyniosła spodnie które kiedyś zostały odłożone po bracie, a ona uznała je za męskie i nie chciała nosić, miałam wrzucić ogłoszenie na grupę „uwaga śmieciarka jedzie” by oddać je jakiemuś dzieciakowi. Już nie zostaną oddane, góra spodenek stała się krótkimi, a z nogawek zostanie uszyta torba/plecak. Córka przejrzała zasoby dodatków krawieckich, które kiedyś trafiły do nas dzięki dobrej duszyczce i są sukcesywnie zużywane. Potem ruszyła do taty warsztatu domowego i znalazła tam papier ścierny do zrobienia przetarć i dziur.  Wszystko razem zajęło nam około 3 godzin.







Koraliki i koronkę doszyłam ja, córka obcięła i przetarła. 



Przy tej parze córka zdecydowała że nic nie doszywamy, poszuka jeszcze dżetów i je przyklej. 




W większa dziurę na przodzie została wszyta koronka od spodu, nie widać tego, widoczne jest dopiero gdy córka idzie bo się całość naciąga, z boku wszyłam cekiny w kształcie gwiazdek. Są złote i w słońcu się mienią. 

Powstała jeszcze jedna para, czarnych spodenek bez ozdobień po za przetarciami. Ogólnie garderoba córki wzbogaciła się o cztery pary spodenek.