poniedziałek, 14 czerwca 2021

Taki tam sobie jadłospis obiadowy

 

Taki na szybko ułożony jadłospis,  ostatnio mam trochę mało czasu, praca, ogród (przesadzam, przerabiam), zaległe porządki w domu trochę mnie pochłonęły te zajęcia. Nie oceniajcie zbyt krytycznie, mocno nie analizowałam co powinno być w jakiej kolejności, tak od ręki machnęłam jadłospis i zrobiłam listę zakupów przeglądając wcześniej spiżarnię, lodówkę i zamrażarkę. 


Poniedziałek

Kapuśniak z kiszonej kapusty bez ziemniaków na mięsie

Ryba w sosie szpinakowym, ziemniaki

Wtorek

Zupa z brokułów z jajkiem gotowanym

Kurczak pieczony, surówka z czerwonej kapusty z majonezem, ziemniaki

Środa

Zupa z brokułów z jajkiem gotowanym

Kluski serowo – jajeczne z masłem i cynamonem (bez cukru)

Czwartek

Zupa z zielonego groszku

Filet z kurczaka w sosie pieczarkowym, puree z kalafiora , sałata w śmietanie

Piątek

Zupa z zielonego groszku

Ryba smażona, kapusta gotowana z koperkiem, ziemniaki

Sobota

Zupa ogórkowa

Tarta z warzywami

Niedziela

Zupa ogórkowa

Burgery z grilla, ziemniaczki, pieczarki z grilla, ogórki kiszone

Poniedziałek

Botwinka z jajkiem (robię tak jak barszcz z buraków)

Naleśniki z białym serem, cebulką na ostro

Wtorek

Botwinka z jakiem

Ryba marnowana w sosie cytrynowym, grillowana, gotowane na parze brokuły i brukselka podsmażana na maśle. 

Środa

Zupa pomidorowa z lanymi kluskami 

Wątróbka drobiowa z cebulką, ziemniaki, ogórek kiszony

Czwartek 

Zupa pomidorowa z lanymi kluskami 

Placki z sera i jajek z miodem 

Piątek 

Zupa z rabarbaru (własny z ogrodu)

Ryba w sosie koperkowym, puree z ziemniaków, buraczki

Sobota

Rosół z domowym makaronem

Pizza na spodzie z kalafiora z kurczakiem, oliwkami i serem

Niedziela

Rosół z domowym makaronem

Karczek z grilla, sałatka grecka

 



czwartek, 10 czerwca 2021

Pizza na spodzie z kalafiora

 



Staram się zmniejszyć ilość zjadanych zbóż w naszej diecie, ostatnio mojej rodzinie zasmakowała wersja pizzy na spodzie z kalafiora.





Składniki na spód:

  • 500 – 700 g kalafiora
  • 2 jajka
  • 1 łyżka mąki ryzowej
  • 1 łyżka skrobi (dowolna, może być ziemniaczana, kukurydziana, z tapioki)
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 łyżka przyprawy do pizzy (kupuję taką z firmy Dar Natury)
  • ½ szklanki żółtego sera (opcjonalnie)

Składniki na sos pomidorowy:

Opakowanie przecieru (ja kupuję takie w kartonie 500 ml), mieszamy z jedna posiekaną drobno cebulką (opcjonalnie) oraz z jedna łyżką oliwy i przyprawy do pizzy.

Składniki na sos czosnkowy:

  • opakowanie duże jogurtu naturalnego
  • 2-3 ząbki czosnku
  • ½ łyżki przyprawy do pizzy lub ziół prowansalskich
  • 2 łyżki majonezu

Ścieramy obrany czosnek na drobnej tarce lub przeciskamy przez praskę, mieszamy wszystkie składniki razem i gotowe

Co na wierzch pizzy?

To co lubimy, może być podsmażona pierś z kurczaka z przyprawami np. kebab/gyros, boczek, salami, wędzone tofu, oliwki, brokuły, szynka, papryka, kukurydza konserwowa, tuńczyk co tylko nam tego dnia przyjdzie do głowy ale nie przesadzajcie w ilości dodatków bo pizza będzie miękka.

 Kalafior można zetrzeć lub zmielić w melakserze, mieszamy wszystkie składniki razem. Piecyk nagrzewamy do temperatury 180 stopni, wykładamy masę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (blacha z piecyka), pieczemy 20 – 25 minut, aż spód będzie lekko przyrumieniony.

Smarujemy spód sosem pomidorowym, raczej połową, resztę zostawić do polania na wierzch po upieczeniu, układamy dodatki, posypujemy serem –  dowolnie: zwykły ser żółty, kokosowy ser żółty, tofu, co nam w duszy gra.

Wkładamy do piecyka nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 15 – 20 minut, tak by ser się ładnie stopił.

Jemy z sosem pomidorowym lub czosnkowym, u mnie córka lubi obydwa na raz.


poniedziałek, 7 czerwca 2021

Wakacje?

 


Jak Wasze palny wakacyjne, już coś macie sprecyzowane?

My w tym roku dość nietypowo bo jedziemy do miasta na tydzień. Niestety ceny w górach, nad jeziorami, nad morzem nas przestraszyły. Na co dzień mieszkamy z dala od miasta, więc nie koniecznie szukamy ciszy i oderwania od miejskiego zgiełku. Wybraliśmy miejscówkę na obrzeżach miasta, gdzie nie ma w sumie zbyt wielu atrakcji, ale jest dużo taniej. Wiemy jak konieczna jest zmiana klimatu więc co roku staramy się o to zadbać. Oczywiście jak co roku wyjazd z własnym wyżywieniem, trochę zabieram własnych dań z domu, trochę ugotuję na miejscu.  Może jakieś lody, czy drobna wakacyjna przekąska będzie po za kwaterą, ale raczej opieramy się na własnym wyżywieniu. Najstarszy syn za radą lekarza  tak jak ja jest na diecie bezglutenowej, więc to też utrudnia nam jedzenie na mieście.  W tym roku w planach wakacyjnych mamy również wypady jednodniowe w najbliższej okolicy tak do 100 km maks., oraz wyjścia na basen (u nas w wakacje koszt wejścia 3 zł godzina, dodatkowo wykupiliśmy karnet za 100 zł gdzie cena za każda minutę jest naliczana a nie za kolejną godzinę rozpoczętą).  Trochę wycieczek rowerowych planujemy, wyjścia na rolki, hulajnogę, spotkania letnie ze znajomymi w ogrodzie, strzelania z łuku, wiatrówki. Mam nadzieję, że pogoda nam dopisze. 

Ostatnio pojechaliśmy na spontaniczny wypad do stolicy na koncert plenerowy (bezpłatny), nie daliśmy się ponieść chwili po za dwiema herbatami nie wydaliśmy nic więcej.  Po powrocie do domu zjedliśmy kolację i przed wyjazdem obiad. Fakt cena herbaty w tej miejscówce była kosmiczna i ten fakt mnie zmroziła, ale nie wypada w knajpie wyjąć własnej wody, więc trzeba się dostosować do sytuacji. Pojechaliśmy nie sami więc koszt paliwa był niższy. Miało nie być spontanów, no cóż każdy ma jakieś słabości.

Jak u Was plany wakacyjne, wydatki za pierwsze 5 miesięcy 2021 roku? Jak udaje Wam się żyć w tej zmienionej rzeczywistości?