Szaleństwa warzywnego ciąg dalszy. W sobotę przywiozłam od mamy cukinie. W ogródku mam pomidory, w piątek kupiłam więcej papryki, bo była w dobrej cenie. Część wykorzystałam na musakę, a część czekała sobie na moją wenę. Więc wybór był prosty. Co na drugie danie będzie w poniedziałek? - Leczo!! Ha, ha leczo, ale nie mam w domu żadnej wędliny, do sklepu nie bardzo miałam chęć jechać (5,5 km w jedną stronę mam, więc wypad po jeden produkt jest zupełnie nie ekonomiczny). Zatem leczo w wersji wegetariańskiej.
Użyłam do przygotowania:
- 2 nieduże cukinie
- 6 cebul
- 4 papryki czerwone
- 6 średnich pomidorów
- jedną ostrą papryczkę (moja z ogródka, wyhodowana od nasionka)
- pieprz, sól
- tłuszcz do smażenia