Kolejny dzień bez mięsa. Podobno z naukowego punktu widzenia powinno mi być łatwo, bo mam grupę krwi która najlepiej funkcjonuje bez mięsa. Niektórzy wypowiadają się, że dieta wegetariańska jest najlepsza dla mojej grupy krwi. Z drugiej strony nie ma potwierdzenia w dogmatach naukowych co do słuszności tej teorii. Dopiero drugi dzień nie jem mięsa to za mało by jakkolwiek to ocenić z mojej strony.
Dziś na obiad zrobiłam dla siebie wersję bezmięsną sosu pomidorowego, rodzina dostała z mięsem ja z fasolą.
Użyłam do tego:
- puszki pomidorów/ koncentrat pomidorowy
- czerwoną gotowaną fasolę około szklanki
- 1 cebula
- przyprawy: kmin rzymski, curry, chili, cynamon, imbir i odrobina soli (z niej też chce zrezygnować, ale to działanie jest ze strony całej naszej piątki)
- łyżka oleju
Myślę, że spokojnie można robić takie danie dla całej rodziny, pomidory z puszki zastąpić koncentratem rozmieszanym w wodzie, zamiast czerwonej fasoli z powodzeniem można użyć białej lub soczewicy.
Rodzina dostała dokładnie takie same danie tyle, że zamiast fasoli mieli mięso z kurczaka.