"Nie trzeba mieć więcej niż inni, by żyć pełniej. Wystarczy prosta codzienność: naprawianie tego, co się da, tworzenie po swojemu, domowe jedzenie i cisza, która pozwala oddychać. Godne życie nie polega na pokazie, lecz na tym, co daje realną satysfakcję i spokój — we własnym rytmie, bez presji opinii."
czwartek, 27 sierpnia 2015
Oszczędzamy na paliwie do samochodu
5 komentarzy:
"Artykuł 216 Kodeksu karnego brzmi:
Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności"
Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Proszę o nie przysyłanie ofert swoich produktów w komentarzach. Zwłaszcza dotyczy to stron z pożyczkami!! Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"

Rower to naprawdę świetna sprawa, głównie jako stosunkowo tani i skuteczny sposób na poprawienie swojego zdrowia! Ja niestety mam różne okresy - albo jeżdżę dużo i długo, albo jak w 2014 roku prawie wcale (co bardzo negatywnie odbija się na zdrowiu). Do pracy niestety boję się jeździć, bo za duże ryzyko zostawić rower na kilka godzin przypięty w miejscu publicznym. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDokładnie jest to tani i skuteczny sposób na zachowanie zdrowia i kondycji. :) Warto jechać po pracy rowerem, mam znajomych co jada samochodem 2 km do sklepu po drobne zakupy, a można by podjechać rowerem. Zdrowo i taniej.
UsuńNo tak tylko, że Pani nie pracuje zawodowo więc może sobie pozwolić na jazdy rowerem, niestety ja miesięcznie pracuję 200 godz do tego mam trójkę dzieci i jakbym miała jeździć rowerem to bym chyba padła ze zmęczenia i straciłabym duuuużo czasu :( takie życie porąbane bo albo pracujesz i zarabiasz na rodzine albo nie pracujesz i nie masz pieniędzy.....
OdpowiedzUsuńMąż jeździ 22 km w jedną stronę do pracy na rowerze. W pracy się myje i przebiera. Teraz niestety musi przesiąść się do samochodu, bo będzie woził niepełnosprawnego syna, więc rower odpada. Za to już sam zaproponował, że będzie chętnie odbierał dzieci z zajęć, gdy ja je dowiozę rowerem, oraz w weekendy będzie przesiadał się na rower. To są naprawdę duże oszczędności. Holendrzy głównie przemieszczają się na rowerach, potrafią przewieść trójkę dzieci w takim jak by drewnianym pudle z ławeczkami i pasami.
UsuńSprostowanie - mąż jeździ w obie strony na rowerze, ale w jedną stronę mam 22 km. :)
Usuń