piątek, 7 sierpnia 2015

Oszczędności w zasięgu ręki



Już kiedyś pisałam o oszczędzaniu na samochodzie. Ostatnio mąż zaczął do pracy jeździć rowerem, zaczęliśmy liczyć ile możemy na tym zaoszczędzić i wyszła nam nie mała kwota. Mąż do pracy ma 21 km jadąc rowerem, zaś, 25 gdy jedzie samochodem, jadąc w dwie strony to dziennie 50 km. Przyjmując, że jadąc w korkach (niestety miasto jest zakorkowane) spala więcej, niż w ruchu po za miastem. Spalanie wyszłoby między 8-10 l/km, czyli około 25 zł dziennie. Sami policzcie, jakie można uzyskać oszczędności. Jeśli do tego dodamy fakt, że ja wraz z dziećmi również zaczęłam podróżować rowerami to naprawdę robi się całkiem spora kwota miesięcznych oszczędności. Ja wiem, zaraz ktoś powie, – ale ja nie chcę rezygnować z wygody!! No tak, ale czy jazda rowerem jest tak be, że aż odpycha? Dla mnie jazda rowerem to dodatkowo bezpłatny fitness, możliwość oglądania okolicy, docierania w miejsca, które mijamy samochodem, a przy tym oszczędność pieniędzy.


Z mężem chyba zaczynamy się uzależniać od roweru :). Nie jeździł jeden dzień, bo musiał przewieść coś samochodem do pracy, na rower ciężko było by to zapakować, więc wsiadł w samochód, a wieczorem mówi - ech przyjemniej było by na rowerze... Ja dziś śmignęłam na ryneczek rowerkiem, kupiłam owoce, warzywa i mimo 30 stopni w cieniu było mi bardzo przyjemnie pomykać rowerkiem. Kiedyś obserwując rowerzystów z za szyby auta w upał żałowałam ich. Nic bardziej błędnego, na rowerze przewiewa mnie wiatr, nie dobijam się klimatyzacją w aucie lub otwartymi oknami (bardzo często miałam zawiane ucho). 
W Holandii wiele czynników sprawia, że ludzie podróżują na rowerach, mają niesamowite wynalazki do transportu dzieci i różnych większych przedmiotów. Widzieliśmy osoby wiozące dwoje dzieci na jednym rowerze, osoby przewożące sporych rozmiarów szafki itd. Jest tam wiele ścieżek rowerowych, parkingi dla rowerów, możliwość zostawienia roweru by przesiąść się na komunikację miejską. Ja dziś będąc w sklepie nie miałam gdzie przypiąć roweru, przypięłam  go do słupka od reklamy, w sumie można by mi mandat wystawić. No cóż, nie miałam wyjścia. 

Ale wracając do tematu głównego, rezygnacja z jazdy samochodem zwiększenie przemieszczania się pieszo lub rowerem powoduje niesamowite oszczędności, a dodatkowo zyski zdrowotne.