piątek, 2 października 2015

Jesienne zbiory z ogrodu



U nas jesienne zbiory trwają, wczoraj z racji przymrozków u nas zebraliśmy z krzaków winogrona i aronię. W tym roku wspaniałe były zbiory aronii łącznie zebraliśmy 56 kg, zaś winogron 44 kg. Wszystkie owoce niepryskane uprawiane z dala od drogi szybkiego ruchu, pachnące słońcem.




Wczoraj po przejedzeniu się przez dzieci winogronem nastawiliśmy z pozostałej reszty wino, zaś z aronii produkuję sok, bo nalewka i wino już z pierwszej części nastawione. Obecnie mam około 50 słoików soku z aronii, a to jeszcze nie koniec produkcji, bo czeka do przerobienia jeszcze 12 kg. W ziemie dzieci piją głównie domowe soki rozcieńczone wodą, nie piją żadnych gotowych, sklepowych napojów, po za ewentualnie sokiem z pomarańczy. 





Gorący sok spływający z sokownika, po zlaniu soku dosładzam go do smaku zagotowuję i przelewam w słoiki, dla pewności pasteryzuję jeszcze około 15 minut wszystkie słoiki z sokiem. 


Spiżarka w tym roku zapełnia się nam pięknie, aż serducho rośnie, gdy się człowiek rozgląda po półeczkach. A w ogrodzie jeszcze do zebrania włoszczyzna, pomidory, papryka, rzodkiewki i szpinak.  Tyle witamin wygrzanych w słońcu. Wyhodowanych bez użycia chemicznych dodatków. Na parapecie pięknie rośnie bazylia, muszę jeszcze posadzić szczypior, pietruszkę, miętę, cząber i kilka smacznych ziółek. Zimą z ogródka w ogrodzie przejdę na ogródek domowy, wraz z ziołowym ogródkiem pojawią się kiełki, które całą zimę dostarczają nam witamin. Wspomagać nasz jadłospis będą zapasy ze spiżarki wraz z polskimi warzywami i owocami odstępnymi całą zimę – buraki, kapusta, jabłka, ziemniaki…….. Jeszcze pozostanie nam zakup ziemniaków, jabłek na zimę oraz zakiszenie kapusty. W tle cały czas suszą się jabłka i grzybki. Taką właśnie jesień uwielbiam.