sobota, 30 listopada 2019

Eko ściema....





Eko ściema….
Ostatnio troszkę chyba został za mocno wykorzystany temat Eko dla zarobienia kasy a nie dla pomocy planecie. Producenci pralek nawołują do zakupu nowych bardziej ekologicznych, no ok idea słuszna, ale jeśli kupimy nową to stara trafia… no właśnie zastanawialiście się gdzie trafia wasza stara pralka, lodówka, telewizor czy na pewno jej utylizacja nie ma wpływu na planetę, czy jest to w duchu Eko? Ja powiem tak – nie mam pojęcia, bo to co daje mi informacje Internet nie mam poparte z pewnego źródła, więc zupełnie nie wiem jakie są losy sprzętów domowych po wymianie ich na Eko.
Producenci odzieży nawołują do wymiany ubrań na te z bawełny Eko, z nietoksycznymi farbami itp. Ale nie nawołują nie kupujcie nowych wymińcie się ubraniami, nie bo to jest owszem w duchu Eko, ale nie w duchu kasy.
Kupmy wszystko drewniane, bo biodegradowalne, ale czy lasy nadążą rosnąc? Nie wiem, nie mam pojęcia, jak dla mnie nie wszystkie plastiki jest zły, zwłaszcza ten nie toksyczny i wielorazowego użytku choć by torebki strunowe do zamrażania, sama myje woreczki po zakupionych mrożonych warzywach by użyć ponownie do zamrożenia.  Ale powtarza się bez zastanowienia slogany.
Zaczynamy chronić karpie przed bestialskim traktowaniem, ale pochwalamy aborcję, w mediach jedno i drugie robią te same postacie. Potem wkładają buty z naturalnej skóry, bo trzeba nosić naturalna odzież i obawie i pozują do zdjęcia z kartką chrońmy drzewa.
Chrońmy planetę nawołują modni ekolodzy, pisząc to w swoich najnowszych modelach komórek w czasie wakacji zagranicznych na które polecieli samolotem, będąc ubranym w modne, firmowe ciuchy. No powiem tak trafia mnie coś i to mocno jak widzę takie obrazki. 




Tak naprawdę trzeba by głęboko się zastanowić co ma oznaczać to życie ekologiczne?
Ludzie wyśmiewają w necie odnawialne źródła energii, elektryczne rowery na które wsiadają ludzie, którzy chcą odstawić samochód, a nie bić rekordy. Jedzą żywność pełną chemii, paląc elektroniczne papierosy uznają się za Eko.
Dla mnie eko to proste życie, bez gadżetów, w zgodzie z natura, uprawiając roślinność, chodząc na piesze wycieczki, żywiąc się prostym jedzeniem (nie niesmacznym chodzi mi o nie chemicznym). Porzućmy napoje w jednorazowych opakowaniach, używajmy własnych opakowań na zakupach. Ale róbmy to z serca a nie dla mody.
Niestety ekologia stała się nieźle prosperującym biznesem, są eko pieluchy (żadna nowość sama wychowałam dzieci na tetrowych pieluchach i nie czułam się eko). Eko podpaski, fajnie nasze babki nosił takie wielorazowe, a potem je wyśmiano, że są zacofane. Chusteczki z tkaniny u mnie w domu funkcjonują nadal, nie przy katarze, ale do kieszeni i torebki, wiecie, ile razy robiono sobie z tego żarty z nas. A teraz to jest eko, modne już nie śmieszne.
To jest obłęd, wykorzystuje się logo zielone z listkami i już wszyscy myślą o naturalne, zdrowe.
Ekologia to ważna sprawa, nie powinna być zrywem mody i produktem biznesu, powinna być stylem życia i prowadzona w zgodzie z własnymi przekonaniami. Inaczej to tylko ściema i poza, by podziwiały nas tłumy…

6 komentarzy:

  1. Hmm, długo (jak na mnie) zastanawiałam się czy napisać komentarz do Twojego posta, bo nie chcę wszczynać żadnych niesnasek ani dostać odpowiedzi "jak Ci się nie podoba, to nie czytaj". Do meritum - nie wiem do końca dlaczego, ale Twoje posty "filozoficzne" sprawiają, że czuję się jak besztany przedszkolak. Z częścią rzeczy jakie piszesz o modzie na eko mogę się zgodzić, ale moim zdaniem większość osób naprawdę nie jest głupia i rozumie, że najpierw powinna zużyć lub przekazać do dalszego użytkowania rzeczy, które posiada, a potem rozglądać się za nowymi (my np. podczas wymiany jakiegokolwiek sprzętu patrzymy na to ile prądu zużywa, czy jaka jest jego żywotność. Poza tym, czy to źle, że ktoś zwróci uwagę, że podpaski wykonane z materiału mogą być wielorazowe? Ja dzięki temu, że zaczęłam czytać o eko podpaskach trafiłam na kubeczek menstruacyjny, który uwielbiam :)
    A porównywanie ochrony karpia przed bestialskim traktowaniem i aborcji - wybacz, ale moim zdaniem jest chwytem co najmniej dziwnym.
    Czy skoro większość ludzi na dzień dzisiejszy je mięso, to wielkim przestępstwem jest używanie butów ze skór, które w innym przypadku zostałyby po prostu wyrzucone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O podpaskach i pieluchach trochę inny miałam zamysł. Chodzi o to, że teraz wychwala się i pokazuje jako szalona nowość, a całkiem niedawno wyśmiewano takie cuda. Czyli moda powoduje jakość produktu. Co w okolicy tego mi chodziło.
      O pewna dość znana pani wstawiała swoje zdjęcia z kartką brońmy praw karpia, a za chwilę aborcja dla każdego. Widzę, jednak, że słowo pisane nie oddaje zamysłu i kontekstu. No bo dla mnie jeśli bronię zwierząt i pokazuję się w skórzanych butach to duży nietakt. Ale wiadomo, że każdy ma prawo do swoich poglądów i postrzegania świata, jeden ma taką moralność, inny odmienną, jeden kocha karpie inny kotki, a inny futro naturalne na plecha. Jak to mawiał poeta - wolność Tomku w swoim domku :) To co napisałam to moja opinia i jak to ciągle powtarzam każdy może mieć taką jaką chce.

      Usuń
    2. Oczywiście, że to co napisałaś to Twoja opinia, ale moim zdaniem prowadząc bloga z możliwością dodawania komentarzy trzeba liczyć się nie tylko z pozytywnymi komentarzami :) Jednak, żeby było jasne - jestem tutaj, bo Cię lubię (a niekiedy podziwiam ;) ), przydają mi się Twoje rady i zgadzam się z większością zasad, które tutaj opisujesz. No i obydwie zgadzamy się co do tego, że ekologia powinna być sposobem na życie, a nie chwilowym modnym kaprysem.

      Usuń
    3. Gdybyśmy się wszyscy tylko i wyłącznie ze sobą zgadzali było by bardzo nudno, a do tego nie napędzało by to do poszukiwań... :)

      Usuń
  2. Jestem bardzo podobnego zdania co do tego całego "eko", według mnie to moda i nabijanie kasy. Wystarczy poczytać etykiety niektórych produktów "eko", i się okazuje że wcale nie są tak bardzo ekologiczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, rzadko komentuję ale zaglądam tu regularnie. Niestety, w dużej mierze zgadzam się z Twoją opinią na temat "mody na eko". W większości przypadków jest to bardzo powierzchowne i bezrefleksyjne podążanie za trendami promowanymi w mediach i sklepach. Przykład osławionych słomek - rezygnujemy z plastikowych, szukamy zamienników lepszych (słomiane, makaronowe itp) czy gorszych (papier pokryty folią/plastikiem), tylko po co, można poćwiczyć biceps podnosząc szklankę do ust... No ale przecież by się makijaż rozmazał w czasie picia dyniowej latte, no i jak na instagramie pokazać, że jesteś eko jeśli nie wymieniłaś słomki na szklaną....

    Z drugiej strony, wiele wyborów nie jest wcale tak oczywistych - czy wybrać naturalne obuwie skórzane (rozłoży się za jakiś czas ale jest nieetyczne). Promowac nieuzywanie plastiku i ideę zero waste (wykorzystam skóry skoro już są po uboju) wraz z promocja okrucieństwa wobec zwierząt i zatruwaniem świata przez przemysł odzieżowy? A może najlepiej boso albo w samodzielnie plecionych łapciach z łyka?
    IMO przede wszystkim przestańmy wyszukiwac błędów u bliźnich, każdy krok, choćby tylko pozorny i wywołany modą może dać motywację do postawienia następnego kroczku już świadomie. A tak to skupiamy sie na postawie "wszystko co robię jest bez sensu bo przeciętny janusz i tak zapakuje każdą kajzerkę w osobny woreczek i jeszcze reklamówkę kupi".

    OdpowiedzUsuń

"Artykuł 216 Kodeksu karnego brzmi:
Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności"
Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"