czwartek, 28 listopada 2019

Omlet kokosowy z bananem




Ostatnio jeszcze mocniej rezygnujemy z cukru, zwłaszcza w diecie naszego 22 – letniego syna z powodu jego stanu zdrowia, generalnie powinniśmy zupełnie wykluczyć cukier z jego diety, ale nie jest to takie proste jak by się wydawało. Cukier kryje się w paście do zębów, keczupie, chlebie, gotowych daniach itd. Walczymy na tyle ile to możliwe, szukamy rozwiązań na alternatywne słodzenie np. suszonymi daktylami (10 zł za kg) do owsianki wrzucam mu 4 sztuki zmielonych wcześniej namoczonych daktyli i smak jest ok, oczywiście nie dla osoby w pełni słodzącej.  
Z racji tych zmian w jego diecie muszę znowu pobudzić swoja kuchenną kreatywność, ostatnio wpadłam na pomysł omletu bez zbóż, bo i one powinny być ograniczone u niego, nie wykluczone, ale do minimum ograniczone.




Składniki:
  • 3 jajka
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • dojrzały banan
  • ½ łyżeczki kakao
  • tłuszcz do smażenia (ja użyłam oleju kokosowego, ale czasem robię na smalcu)
  • jak możecie słodzić to polecam miód do polania całości, syn dostał bez i na zdjęciu jest taka wersja


Wybijamy jajka do miseczki, roztrzepujemy widelcem, dokładamy wiórki kokosowe. Banana kroimy na plasterki (bez skórki oczywiście). Rozgrzewamy tłuszcz na patelni wylewamy masę jajeczną i unosząc ścięte już brzegi podlewamy ją pod spód, gdy na górze omlet jest już prawie nie płynny przekładamy na druga stronę i układamy na wierzchu banany. Można tez zrobić inaczej, gdy lekko się zetnie wierzch układamy banany na połowie omletu i składamy go na pół, następnie smażymy po obu stronach. Zdejmujemy usmażony omlet z patelni i posypujemy kakao i polewamy ewentualnie miodem. U nas wystarczyła słodycz dojrzałego banana.  Jest to naprawdę sycący posiłek, syn uwielbia na śniadanie taki omlet, oczywiście można go zrobić z innymi owocami, ale ten akurat był z bananem.