Czas na zasianie ziół, papryczek na parapet. W kuchni na
stałe rośnie w zimie szczypiorek i kiełki, a teraz w pokojach pojawią się skrzyneczki,
doniczki z zasianymi ziołami i ostrymi papryczkami. Muszę przejrzeć nasiona
warzyw do ogrodu i zamówić już sadzonki pomidorów i ogórków do tunelu
foliowego. To znaczy pomidory do tunelu, a ogórki do gruntu oraz sadzonki
selera i pora. Musimy też przejść się po ogrodzie i pooglądać co tam się dzieje
z roślinami, chyba w tym roku zdecydujemy się na opryski nektaryny i brzoskwini.
Niestety co roku atakuje je zaraza i szkoda owoców które głównie spadają i nie
ma z nich żadnego pożytku. W zeszłym roku nie mieliśmy zbiorów aronii, na szczęście
rok wcześniej było jej tyle, że sok nadal jest w spiżarce. Miło się myśli o
nowych zasiewach, o przyszłych plonach i nowych pomysłach do ogrodu, w tym roku
myślimy o ogórkach w formie piennej prowadzeniu w gruncie, widzieliśmy gdzieś
taki sposób i bardzo nam się podobał, nie wiem jak się to u nas uda, ale chcemy
spróbować takiej formy w tym roku.
Jak chce ktoś poczuć klimat takiego życia w rytmie
natury, a nie ma możliwości (choć myślę, że parapet też potrafi cieszyć
plonami) to polecam przeczytać książkę „STARY WSPANIAŁY ŚWIAT” Tom Hodgkinson,
kiedyś kupiłam za całe 9,9 zł na wyprzedaży, daje namiastkę tego planowania i
tęsknoty samodzielnego produkowania żywności.
Za nami połowa stycznia, przed nami teoretycznie
najzimniejsza cześć roku, ciekawe jak będzie tym razem. Za nami już prawie ferie zimowe naszych
dzieci, przed nimi dość długi czas ciężkiej pracy, córka kończy szkołę
podstawową, młodszy syn druga klasę liceum, a najstarszy szkołę przysposabiającą do pracy, wraz z wiosną u nas wiele się będzie
działo.

