piątek, 3 stycznia 2020

Postanowienia noworoczne!




Jak Wasze postanowienie noworoczne??

U mnie chyba najwięcej przemyśleń związanych z emocjami, rozwojem osobistym. Powrót do mojego motta „co masz zrobić jutro zrób dziś”. 



Kila lat temu zamknęłam drzwi złych i toksycznych dla mnie relacji, owszem osobę, którą odsunęłam z mojego życia, było trudno wyrzucić ze swojej głowy, emocji, wspomnień, ale przepracowałam to. Osoba ta była toksycznie-narcystyczna i do tego z przyjemnością wysysała ze mnie moją energie życiową, mój entuzjazm, poczucie własnej wartości, moją pozytywna samoocenę niszczyła latami czerpała z tego satysfakcje. Jeśli uda się Wam pozbyć takich relacji, nie dajcie się wciągać ponownie w nie, bo one niszczą nas, a osoby, które nachalnie próbują ponownie nami zawładnąć nie są warte tego byśmy wpadli w ich sidła.  Nie bójcie się rozwiązać takie toksyczne uzależnienie obojętnie czy to jest ktoś z rodziny, czy też Wasz partner/partnerka lub pseudo przyjaciel.

Z zeszłorocznych postanowień całkiem niezłe udało mi się wywiązać, wiadomo nie w 100%, ale jestem zadowolona z tego co się udało.  

Nowe postanowienia zupełnie nie dotyczą w tym roku posiadania, podróżowania (muszę odłożyć trochę funduszy na dalsze podróże, a do tego muszę się pozbiera psychicznie po wstrząsie toksycznym po reakcji alergicznej, boje się jeść po za domem, mam poważny uraz). Myślę poważnie o studiach dietetycznych, nadal stawiam sobie wyzwania co do mojej sprawności fizycznej, nadal trenuje „jak się mniej martwic” co jest trudne przy prawie osiemnastolatku i szesnastolatce (tu bardziej przydało by się postanowienie – nie zwariować), a do tego przy autystyku dwudziestotrzyletnim z milionem problemów zdrowotnych i mężu szaleńcu, który ukochał Krav Mage i sporty siłowe.  Ale będę walczyć o jak najwięcej spokoju wewnętrznego.

A Wam jak się powiadały zeszło roczne postanowienie i co z tegorocznymi??