Uwielbiam, mogę jeść łyżką, nie tylko na pieczywie, to mój
kolejny hit dodatków do pieczywa bez mięsa. Ma dużo wartości odżywczych, jest
proste w przygotowaniu, nie może nie wyjść. Pasta smakuje jak pasztet drobiowy.
Na zdjęciu pasta na chlebie domowym żytnio - orkiszowym na zakwasie.
Składniki:
Dowolna ilość fasoli białej suchej (ja robię z szklanki fasoli)
2 ząbki czosnku
Łyżka majeranku
½ łyżeczki pieprzu cayenne
5 łyżek oliwy
Sól do smaku
Moczymy na noc fasolę w ziemnej wodzie, zalewamy tak by było
tak z 2 centymetry więcej niż fasoli. Fasola może się moczyć i dłużej, nie
musimy natychmiast rano jej gotować, możemy tez zamoczyć rano przed wyjściem do
pracy a gotować po powrocie. Wylewamy wodę, w której się moczyła fasola i płuczemy
ja dokładnie. Następnie zalewamy zimną woda tak by było jej około 5 cm więcej
nad fasolą i solimy odrobinę i zagotowujemy, potem gotujemy już na małym ogniu
pod przykryciem uważając by woda się nie wygotowała. Jak fasola zaczyna być
miękka to po wyjęciu na łyżkę, gdy podmuchamy zaczyna odwijać się skórka, wtedy
możemy już spróbować czy taka miękkość nas zadowala, ja lubię odrobię bardziej rozgotować.
Po ugotowaniu wycedzamy fasolę można jak
ziemniaki, dokładamy obrany czosnek, pieprz cayenne, majeranek, oliwę i mielimy
wszystko na gładką masę, dosalamy do smaku i pasta gotowa, przechowujemy w
lodówce do 5 dni. Ja uwielbiam ja z
ogórkiem kiszonym córka z keczupem, mąż samą na kanapce. Taką pastę można użyć,
jako nadzienie do naleśników, pierogów, jeśli nam zostanie w lodówce nie ma
problemu można wykorzystać inaczej.
