Ostatnio jest dość niemiła pogoda za oknem, duża wilgotność powoduje
uczucie wychłodzenia, zatem trzeba coś kalorycznego zjeść.
I śniadanie:
Owsianka z jabłkami i cynamonem
II śniadanie:
Kanapki z pasztetem domowym, ogórek kiszony, jabłko
Obiad:
Krupnik z dużą ilością włoszczyzny, ziemniaków, koperku (mrożony z ogrodu) ugotowany na
żeberkach (obrałam je i do zupy z powrotem wrzuciłam, więc zupa wzbogacona
dobrze mięsem jest)
Podwieczorek:
Tosty – ser żółty, szynka domowa, keczup
Kolacja:
Racuchy z miodem lub powidłami śliwkowymi (domowe), herbata
owocowa
Piątek
Piątek
I śniadanie:
Jajecznica z cebulą, chleb żytni na zakwasie z masłem, kawa
z mlekiem owsianym/herbata owocowa
II śniadanie:
Kanapki z pastą rybną, ogórek kiszony, jabłko
Obiad:
Zupa ogórkowa z ziemniakami, dużą ilością włoszczyzny i
odrobiną ryżu dla zwiększenia kaloryczności
Podwieczorek:
Ciasto korzenne z dyni, mleko owsiane czekoladowe
Kolacja:
Gulasz z szynki wieprzowej, kasza gryczana, surówka z kiszonej
kapusty, woda z sokiem aroniowym (domowym).
Sobota
I śniadanie:
Jajka na boczku (boczek domowej produkcji), chleb gryczany z
masłem, kawa z mlekiem owsianym, herbata czarna z cytryną
II śniadanie:
Ciasto dyniowe, kawa/mleko owsiane czekoladowe
Obiad:
Zupa ogórkowa z piątku
Pizza domowa z tofu domowym i kiełkami
Kolacja:
Sałatka warzywna, chleb żytni na zakwasie, szynka domowa,
woda z sokiem wiśniowym domowym.
Niedziela
I śniadanie:
Budyń jaglany z jabłkami i cynamonem
II śniadanie:
Resztki pizzy z soboty
Obiad:
Zupa cebulowa z grzankami
Schab w sosie musztardowym, kasza jaglana, marchewka
gotowana (mam jeszcze zapas zamrożonej z własnego ogrodu)
Podwieczorek:
Ciastka kokosowe, kawa/herbata
Kolacja:
Kanapki z tym, co zostało po weekendzie w lodówce.
Zimą nie odchudzamy się, to może odbić się na odporności,
dużo spacerujemy po lesie, mąż z młodszym synem teraz więcej pracują na
powietrzu – odśnieżanie, dostarczenie do domu opału. Staramy się codziennie gimnastykować:
brzuszki, pompki, podciąganie na drążku itp. Robimy to rodzinnie wieczorami,
często jest sporo przy tym śmiechu. Robiąc ta gimnastykę całą rodziną wzajemnie
się motywujemy. Staramy się również zadbać o odpowiednią długość snu, wypoczynek
to ważna cześć dbałości o system odpornościowy.
Wszystkie dania robimy od podstaw w domu, nie jemy żywności
przetworzonej, gotowej z całą masą „super” dodatków. Zjadamy domowe kiszonki, jogurty również
domowej produkcji. Chleby, ciasta i
wędliny też produkujemy sami. Mięso kupujemy w ubojni, produkty sypkie typu
kasza, płatki owsiane, ryż, mąki kupujemy hurtowo by zmniejszyć koszt żywności,
ale jednocześnie nie zmniejszać, jakości. Jabłka kupuję tez hurtowo po 15 kg,
dzięki temu cena jest korzystna. Jeśli
rodzina nie daje rady ich zjeść, kroję i mrożę, są potem świetne do placków,
racuchów, ciasta itp. Latem i jesienią dużo owoców i warzyw przetwarzam do
słoików lub mrożę, by w ziemie nie przepłacać. Groch, fasolę, siemię,
słonecznik również kupuję w hurtowych opakowaniach, dzięki temu cena jest
niższa, a rodzina otrzymuje cenne składniki odżywcze. Staramy się jeść dobrze, koszt żywności
zmniejszamy przez produkowanie jej samodzielnie od początku, kupując hurtowo,
produkując przetwory domowe, mrożąc kiedy cena jest korzystna.
