środa, 23 września 2015

Całodniowy jadłospis na dwa dni dla rodziny :)




Jadłospis z dwóch ostatnich dni lata. Odrobinę pewnie już jesienny, ale jednak jeszcze zjadaliśmy go latem.



Golonka z szynkowaru, dziś będę gotować wędlinę drobiową. :) 

Poniedziałek

I śniadanie: owsianka
II śniadanie: pieczywo wieloziarniste, masło, pasztet (domowy wyrób), ogórek kiszony, pomidor, herbata owocowa
Obiad: zupa pomidorowa z ryżem, kluski śląskie polane cebulką przesmażoną z boczkiem, kapusta biała gotowana z koperkiem, sok z aronii.
Podwieczorek: ciasto kukurydziane z cytryną, kawa z mlekiem, kisiel owocowy
Kolacja: sałatka warzywna z białą fasolą, pieczywo, herbata


Wtorek

I śniadanie: jajecznica na boczku wędzonym, bułki, masło, kawa z mlekiem
II śniadanie: sałatka rybna, pieczywo wieloziarniste, masło, herbata
Podwieczorek: jabłka pieczone
Obiad: zupa pomidorowa makaronem, gulasz wieprzowy z grzybami, kasza jęczmienna, buraczki zasmażane, sok z jabłek, woda
Kolacja: śledź na ostro, pieczywo, herbata


Wszystkie pieczywa, wędliny, sałatki, ciasta robię sama, sok z aronii również, grzybki są z naszego ogrodu, (co kilka dni mamy po 5-7 maślaków), kluski śląskie oczywiście domowej produkcji są. Patrząc teraz na nasz jadłospis stwierdzam, że to bardziej jesienny już zestaw. Ach zapomniałabym, a pytacie o to, nikt u nas nie ma nadwagi, synowie mają po kilka kilogramów niedowagi, ja podobno tez mam około 2-3 kg do normy, mąż i córka mają wagę prawidłową. Dużo się ruszamy, mało spędzamy czasu przed komputerem i tv. Sporo pracujemy w ogrodzie, chodzimy pieszo i jeździmy na rowerze. Często dla rozrywki bieganiem ot tak rodzinnie, chodzimy rodzinnie na spacery do lasu. Ogólnie preferujemy dużo ruchu. Jeśli chodzi o jedzenie to dodam, że jemy dość tłusto, sprawdzaliśmy z mężem stan naszego zdrowia ostatnio i wyszło nam, że mamy cukier w normie, cholesterol u męża w normie u mnie lekko niski, morfologia i OB. Idealne.  Jeśli chodzi o ciśnienie to ja mam notorycznie za niskie, mąż w dolnej granicy normy. Staramy się na ile to możliwe żyć w zgodzie z naturą, porami roku. Zwiększamy systematycznie nasz ogródek i sad, dążymy do samowystarczalności na tyle, na ile jest to możliwe. Czy robimy dobrze, czas pokaże.