Powtórzę
się, ale wiele osób niestety ciągle się broni przed ewidencją swoich wpływów i
wypływów. Uważa je za inwigilację domowników i postrzega, jako nie moralne.
Ja
osobiście nie ingeruję w to, na co wydadzą moje dzieci kieszonkowe, ale jeśli
daję im pieniądze na zakupy oczekuję ścisłego wyliczenia się z wydatków i nie widzę
to w kategorii inwigilacji, dla mnie to jest nauka, a nie reżim.
Gospodarowanie
finansami domowymi powinniśmy rozpocząć od sporządzenie miesięcznego budżetu
rodzinnego.
- Ustalić miesięczne dochody
- Ustalić stałe miesięczne wydatki (czynsz za mieszkanie, opłaty za gaz i elektryczność, czasem za opłaty (węgiel, drewno), wszystkie abonamenty tv, telefon, opłaty w szkole/przedszkolu/zajęcia dodatkowe dzieci itd.
- Ustalić miesięczne wydatki wynikające ze spłaty zobowiązań (raty pożyczek)
- Oszacować wstępnie wydatki na żywność
- Oszacować kwotę na wydatki typu kosmetyki, chemia domowa, leki stałe
Domyślam się, że większość z Was nie podjedzie do tego tematu
entuzjastycznie, niestety tylko świadome gospodarowanie pieniędzmi.
Wydatki
nasze powinniśmy omawiać rodzinnie, nie wykluczajmy z tych rozmów dzieci, one powinny
również zrozumieć, że pieniądze nie spadają z nieba.
Z biegiem czasu dzięki temu
same nauczą się by w przyszłości planować wydatki.
Aby w pełni kontrolować wydatki musimy systematycznie je zapisywać.
Na
koniec miesiąca powinno się przeprowadzić pełną analizę wydatków i dochodów.
Czynność ta pozwoli nam na skonfrontowanie zamierzeń do rzeczywistych wydatków.
Dzięki dokładnemu prowadzeniu domowego budżetu mamy możliwość określić gdzie
wypływają nasze pieniądze. My każdego miesiąca na początku liczymy, jakie mamy
wydatki stałe, wydatki miesięczne na żywność i chemię/leki/kosmetyki.
Możemy
tego dokonać, bo od lat prowadzimy w Excelu budżet domowy.
Zatem na koniec
miesiąca analizujemy nasze wydatki i dochody, wiemy, jaką kwotę wydajemy
statystycznie na żywność itd. Dzięki temu na początku miesiąca obliczamy ile
wpłynie nam pieniędzy i jakie poniesiemy standardowe wydatki.
Jeśli mamy jakieś
większe zakupy typu obuwie zimowe, wiemy, w jakim czasie musimy rozłożyć ten
wydatek, by udźwigną to nasz budżet.
Prowadząc pełną analizę finansową naszego
gospodarstwa domowego możemy ustalić, w jakiej części ewentualnie możemy
zmniejszyć wydatki.
Polecam zrobić
osobną rubrykę na tak zwane rozrywki, bo z tego możemy najszybciej zrezygnować
u nas jest to np. kawa na mieście, alkohol, słodycze, kino, kręgielnia, wycieczka,
jedzenie po za domem, prezenty itp.
Mamy osobną rubrykę wydatków na zwierzęta,
zdrowie, żywność, kosmetyki/chemia, wydatki na dom, wydatki na zajęcia
dodatkowe i szkołę, wydatki stałe, wydatki na auto. Dzięki temu mamy pełną
kontrolę nad naszymi finansami.
Zapisujemy każdy wydatek, choć by na wodę
mineralną, bilet komunikacji, lizaka czy paczkę chusteczek. Aby łatwiej nad tym
zapanować należy wpisów dokonywać każdego dnia, gdy obracamy pieniędzmi.
Nasze dzieci również uczestniczą w planowaniu i analizowaniu naszych
funduszy.
Potrafią dzięki temu obiektywnie oceniać swoje wymagania. Wiedzą,
jaką kwotą dysponujemy i jakie mamy potrzeby. Nie bójcie się, że Wasz
pięciolatek niewiele rozumie, możecie się zdziwić jak wiele pojmie po 2 -3
miesiącach.
Nie chowajmy dzieci „pod kloszem”, od najmłodszych lat wdrażajmy je w gospodarowanie pieniędzmi.
Również dzięki swojej systematyczności pokażecie dzieciom jak ważna jest sumienność, jak wiele korzyści przynosi.
Nie chowajmy dzieci „pod kloszem”, od najmłodszych lat wdrażajmy je w gospodarowanie pieniędzmi.
Również dzięki swojej systematyczności pokażecie dzieciom jak ważna jest sumienność, jak wiele korzyści przynosi.
Na początku będzie to dość uciążliwe, u nas jest to
nawykiem.
Syn nie raz przypomina mi – zabrałaś paragon.
Obecnie niewiele wydatków musimy zapamiętać,
większość zakupów jest potwierdzona paragonem.
Polecam po raz kolejny spróbować prowadzić taką ewidencję domową.
Daje ona jasny obraz tego, co daje się z
naszymi pieniędzmi.
Napiszcie proszę czy Wam się udaje prowadzić budżet domowy. Jestem
ciekawa jak to wygląda w Waszych domach.
