poniedziałek, 7 września 2015

Szybkowar w roli głównej



Po latach podchodów, wahań czy warto zainwestować, obliczeń czy naprawdę warto, stało się zakupiliśmy szybkowar. Zainspirowana wieloma pozytywnymi opiniami i ekonomicznym wymiarem tego wynalazku kupiłam go i nareszcie mam. Pierwsze wrażenie, o rany wybuchnie!!! Nie wybuchł, ba mało, że nie wybuchł to jeszcze zachwycił rodzinę. Stanie się to chyba nasz podstawowy garnek. Wydaliśmy na niego coś koło 179 zł, można powiedzieć – szaleństwo, ale nie do końca. Ja długo opierałam się przed takim wydatkiem, a jednocześnie mnie kusił. Używam go od kilku dni i jestem zachwycona. Jak dla mnie to idealne rozwiązanie dla rodzin, które chcą jeść domowe obiady, chcą zaoszczędzić na energii (zwłaszcza, gdy mają kuchenki elektryczne), mają mało czasu na przygotowanie dań, zabierają ze sobą danie w drogę (nie trzeba przepakować, mamy, w czym podgrzać). Jeśli chodzi o wygodę to nie stoimy, nie mieszamy, zamykamy i z głowy. Garnek mój ma pojemność 6 l. tyle gotuję zupy na dwa dni dla naszej rodziny. Gotowałam w nim np. buraki, które były idealnie miękkie po 25 minutach od postawienia garnka na gazie, zaś ziemniaki gotowały się około 9 minut.  Dla mnie wydatek 175 zł jest ok, bo sporo zaoszczędzam na energii oraz czasu. W instrukcji podają, że gulasz ugotuję w 30 minut, czyli obok wstawię ziemniaki i mam obiad po 30 minutach. Zupę dyniową gotowałam prze 15 minut od chwili wstawienia. Naprawdę jestem zachwycona nowym nabytkiem. Mogę z czystym sumieniem polecić taki zakup, zwłaszcza jeśli chcemy jadać obiady domowe, a mamy mało czasu, nie trzeba sięgać po gotowe dania. Zdrowo i oszczędnie. Szybkowar kupiłam w sklepie Aldi. 







Oto moje nowe cudo! :) 


Dodane w dniu 11.09.2015 w wyniku zwiększenia doświadczeń związanych z gotowaniem szybkowarze.


Gotowałam gulasz wieprzowy, mięso wstępnie obsmażyłam, a potem gotowałam w szybkowarze 20 minut. Wyszło idealnie ugotowane, rodzina była zachwycona. 
Po otwarciu doprawiłam sos solą, wcześniej dodałam ziła przed zamknięciem. 
Naprawdę super wyszedł. 
Gotowałam już w nim golonkę bez kości, którą trzymałam w solance przez 4 dni. 
Golonka była miękka po 40 minutach, następnie ją krótko obsmażyłam na patelni i mam świetny dodatek do pieczywa.