Dziś weszłam do sklepu z używaną odzieżą, córka wyszukała
dla siebie bardzo fajną bluzkę, jak lubi dużo błyszczącego (w wieku 11 lat to
hit jeszcze), za całe 9 zł w stanie idealnym. Ja wyszukałam narzutkę na
sukienkę, oraz dwa ciuszki dla maleństwa bratanicy, które ma przyjść na świat w
grudniu. Płacąc za ubrania zaczęłam z
panią rozmowę o ubraniach dla dzieci. Podziela moje zdanie, że dzieciom
zwłaszcza małym zupełnie nie opłaca się kupować nowych ubrań.
Zastanówmy się
ile razy dziecko od 0 do 12 miesięcy założy jedną rzecz? Większość ubrań góra miesiąc
nadają się rozmiarowo w okresie szybkiego wzrostu do pół roku. Do tego ubranka używane
są już kilkakrotnie wyprane dzięki temu pozbawione toksyn produkcyjnych, zatem
są dużo zdrowsze, wystarczy je raz wyprać w occie lub sodzie i mamy pewność, że
zostało pozbawione wszelkich ciekawostek, które złapało zanim dotarło do
naszych rąk. Cena tych ubranek jest naprawdę niska, dziś oglądałam piżamki w
cenie 4 zł świetnej, jakości, niezniszczone, niezaplamione. Ja wiem, że
zwłaszcza mając pierwsze dziecko chcemy mu podarować najlepsze rzeczy, ale
lepiej zainwestować w porządny wózek, środki piorące ubranka, dobry fotelik
samochodowy, a nie koniecznie w nowe, markowe ubrania. Ja przyznaję, że moje
dzieci chodzą głównie w używanych ubraniach, albo dostaną je po innych
dzieciach, albo kupuję w sklepie z używaną odzieżą. Jakieś 3 tygodnie temu
córka wyszukała śliczną, markową bluzeczkę z jedwabiu za kwotę 10 zł. Bluzka
jest naprawdę wysokiej, jakości, niewiele używana. Często zaglądam do takich
sklepów, wielokrotnie nic nie kupię, a czasem wyszukamy z córką bardzo ciekawe ciuszki.
Naprawdę polecam kupowanie używanych ubrań, zwłaszcza dla dzieci. Jest to
ekonomiczne i ekologiczne działanie.
